Pielenie. Samo słowo przyprawia mnie o dreszcze, jako leniwy ogrodnik szukałam alternatyw i znalazłam. Przy trójce dzieci, ciągłym remoncie i zwierzyńcu ciężko jest posiadać czas, zwłaszcza na coś tak beznadziejnego.

grządka

W naszym kraju wielu ogrodników posiada piękne grządki równiutko posadzonych warzyw. Taki zagonek jest chlubą każdego polskiego ogródka, jednak dla mnie to obraz zacofania. Co gorsza, taki porządek na grządce zniechęca potencjalnych ogrodników do działania, ponieważ nie oszukujmy się, utrzymanie takiej grządki jest czasochłonne. Istnieje jednak pewne rozwiązanie, co więcej, owe rozwiązanie może sprawić, że z małego ogródka jak i balkonu będziemy otrzymywać bardzo dużo plonów.

z książki: John Jeavons "How to grow more vegetables" strona 21

z książki: John Jeavons „How to grow more vegetables” strona 21

 

Biointensywne ogrodnictwo (ang. biointensive gardening), ten termin nie jest nowością, pierwszy raz o tej metodzie usłyszałam w książce John Jeavons „How to grow more vegetables”. Polega ona na tym, że kończymy ze standardowym rozłożeniem roślin na grządce, a rozpoczynamy sadzenie w sześcianie. W ten sposób, aby dorosłe rośliny stykały się ze sobą jedynie liśćmi. Dzięki temu wykorzystujemy maksimum przestrzeni pomiędzy warzywami. W tej metodzie ważne jest aby grządki były podzielone na szerokie pasy, w które nie wchodzimy, dzięki temu zabiegowi nie ubijamy ziemi, przez co korzenie roślin lepiej się rozwijają.

czosnek


Biointensywne ogrodnictwo  – o co w tym chodzi?

Sadzenie w sześcianie może wydawać się skomplikowane, jednak nie jest to takie trudne. Ja w swoim ogródku zamiast wysiewać w linii prostej wysiewam trójkątnie. Czyli jak na rysunku poniżej czarne kropki to standardowy wysiew, a zielone kropki to wysiew bio-intensywny. Jak szeroko sadzimy? Przeważnie stosujemy zasadę, że od odległości wspomnianej na opakowaniu odejmujemy około 10 cm i otrzymujemy rozstaw do uprawy bio-intensywnej. Mieszkasz w bloku i masz niewiele miejsca na „ogród” nic straconego, to właśnie dzięki tej metodzie będziesz w stanie posiadać własny warzywniak.

grzadki bio intensywne

Biointensywne ogrodnictwo to integracja różnych warzyw, aby wykorzystać maksymalnie obszar jaki posiadamy. I tak warto ze sobą posadzić takie warzywa jak marchew (która owocuje pod ziemią) i szpinak (który nie dość, że osłania ziemię i ochrania w ten sposób przed parowaniem) dodatkowo można posadzić kalafiora bądź kalarepę. Dzięki takiemu sposobowi siania najpierw wraz z marchewką będzie rósł szpinak, kiedy marchew zastopuje ze wzrostem naci wtedy szpinak będzie go kontynuował wraz z kapustą.  Świetnie sprawdzą się tutaj również połączenie buraków (pod ziemią) i kalarepa (nad ziemią).  Innym przykładem jest posadzenie najpierw bobu na końcu grządki od północy (osłania przed wiatrem i nie zabiera ciepła), warto posadzić go wraz z kalarepą i sałatą. Kiedy sałata i kalarepa zostanie zebrana bób nadal będzie owocował (warto posadzić go w różnych terminach) co więcej na miejsce sałaty posiejmy ogórki. W ten sposób bób będzie osłaniał ogórki, które lubią cień, a grządka nie będzie siedziała bezużytecznie.

Kolejnymi przykładami połączeniem jest:

  • Ziemniaki i fasolka szparagowa.

Ziemniaka sadzimy w dole i przykrywamy około 30 cm ziemi, kiedy roślinka urośnie na 10 cm po jednej ze stron sadzimy fasolkę, kiedy ta się wybije z nasiona, po drugiej stronie sadzimy kolejną.

  • Pomidory i rzodkiewka lub marchewka.

Zanim pomidory urosną oba warzywa będą chronić ziemię przed wysuszeniem.

  • Cebula, marchew i sałata również mogą wspólnie dzielić grządkę

Jak wykorzystać biointensywne ogordnictwo znajdziecie na grafice poniżej:

Biointensywne ogrodnictwo

Udostępnień
Udostępnień