fbpx

https://soundcloud.com/cpd-kurs/cudownie-prosty-dom-dzien-5/s-VS9zB

Czego najbardziej obawiamy się podczas odgracania?

Rok temu wywaliłam rzecz, która gdyby została w moim domu, byłaby pewnie przeze mnie użyta. Musiałam kupić ją na nowo. Czy oznacza to, że źle zrobiłam. W tamtym czasie pozbyłam się setek różnych szpargałów, które ograniczały moją przestrzeń do życia. Czyli w sumie margines błędu jest naprawdę minimalny. Z drugiej strony spójrz na problem inaczej. Zostawiłaś coś,  gdzieś na wszelki wypadek. Przez pół dnia szukałaś tej rzeczy bo wiesz, że gdzieś ona jest, po pewnym czasie znajdujesz. Pojawia się teraz pytanie czy działa, czy jest sprawna i czysta, w końcu była rzucona była w kąt piwnicy. A ile razy zdarzyło Ci się zapomnieć, że posiadasz taką rzecz i kupiłaś ją jeszcze raz?

 

Jakie są największe mity, które większość z nas pielęgnuje na temat odgracania?

 

„Ten dom jest za mały”

Bardzo często takie myślenie powstrzymuje nas przed odgracaniem. Jednakże muszę powiedzieć, że rzadko kiedy jest ono prawdą. Tak długo jak masz sypialnie w której zmieszczą się domownicy i sensowną ilość przestrzeni to jesteś w dobrej sytuacji. Z czym masz problem, to prawdopodobnie za duża ilość rzeczy, posiadasz ich o wiele więcej niż faktycznie potrzebujesz. Często zagracamy nasza jedyną wolną przestrzeń przez co wydaje nam się, że nie mamy miejsca. Jeśli po odgraceniu domu nadal masz problemy z przestrzenią, warto zastosować triki, o których opowiem w module na temat organizacji przestrzeni.

 

„Ciągłe sprzątanie mnie przeraża”

Większość książek o odgracaniu sugeruje, żeby po odgracaniu robić porządne sprzątanie każdego dnia, co faktycznie może przerażać. Jednakże prawda jest taka, że kiedy prawidłowo odgracisz swój dom, kiedy każda rzecz w domu posiada swoje miejsce, to  generalne porządki praktycznie nie będą Ci potrzebne.

 

„To nie ja jestem problemem a mój pratner, dzieci”

Jest to kolejny sposób odkładania nowych nawyków i całego procesu odgracania.  Wydawać się może że będąc mamą to właśnie najmniejsi generują największy rozgardiasz, ale pamiętaj nic samo się z siebie nie bierze. Dzieciaki obserwują i to bardzo uważnie nasze poczynania. Jeśli Ty nie zachowujesz porządku to dlaczego one mają to robić? Skąd mają wiedzieć gdzie powinny leżeć różne przedmioty, skoro sama nie znasz ich miejsca? Jak wspomniałam wcześniej bądź przykładem nie zmuszaj nikogo do niczego.

 

„Nie mam na to czasu, na organizację i odgracanie”

 

Ile czasu dziennie spędzasz na poszukiwanie chociażby  telefonu ok 30 sekund pewnie z 3 razy dziennie w sumie mamy 1,5 minuty każdego dnia, w tygodniu mamy już około 10 minut, a w ciągu roku spędzamy na to około 9 godzin wyłącznie na poszukiwaniu telefonu! Zastanów się czy faktycznie nie masz czasu. Pomyśl, że telefon to jest tylko jedna rzecz z wielu. A może dlatego nie masz czasu, że szukasz, ogarniasz, przekładasz rzeczy, które nie mają swojego miejsca lub które nie powinny się tam znaleźć w pierwszej kolejności? Posegregowanie rzeczy teraz, oszczędzi ci czas później. Pamiętaj!

minimalizmpomoc

Jak wykształcić nawyki u innych?

 

Bywa, że w naszych domach są osoby, które bałaganią, które wątpią w skuteczność naszych ekośrodków do sprzątania lub dla których minimalizm to mrzonka.

Jak najłatwiej dać sobie z nimi radę i jak przekonać dzieci do zmian?

Jeśli jesteśmy jedyną osobą, która sprząta w domu, odczuwamy ciężar takiej syzyfowej pracy. Nam, kobietom, wpojono, że tylko my jesteśmy odpowiedzialne za porządek w domu; nie mąż, nie dzieci, tylko i wyłącznie my. Wywołuje to w nas frustrację, która staje się początkiem pretensji i sporów.

Prawda jest taka, że nie możemy wiele zrobić, jeśli nasz partner jest bałaganiarzem. Co jednak przede wszystkim możemy zrobić?

 

 

Przygotuj się, że początkowo dość często będziesz musiała to powtarza. Co istotne, zawsze staraj się w sposób pozytywny przekazać informację; nikogo nie obrażaj. Negatywny ton wypowiedzi mógłby tylko zacietrzewić naszego partnera. Kolejną kwestią jest dokładne określenie, czego tak naprawdę oczekujemy; jakiej akcji, jakiego zachowania – i dlaczego.

O dzieciak porozmawiamy w dalszej części kursu, ponieważ ten temat zajmie nam nieco więcej czasu. Obecnie staraj się uwzględnić starsze dzieci w procesie odgracania; jeśli zechcą,  mogą Ci przecież pomóc.

Jakie nawyki są nam potrzebne podczas kursu.

Fotolia_71042159_Subscription_Monthly_M

Nawyk odkładania na miejsce.

Każda rzecz musi mieć swoje miejsce (zajrzyj do ćwiczeń). Miejsce takiej rzeczy powinno być dla nas przyjazne. Oznacza to, że musi nam być wygodnie odłożyć je na miejsce. Często popełniamy błąd starając się lokować rzeczy często używane w miejscach trudnodostępnych, lub też nierzadko przypadkowych. Jeśli każda rzecz będzie mieć przypisane swoje miejsce, jeśli każda rzecz będzie wygodna z korzystaniu nawyk ten wykształci się wręcz sam. Musisz jednak być przygotowana i dokładnie przyjrzeć się miejscom w których obecnie przechowujesz różne przedmioty, jak i zastanowić się jak mogłabyś ulepszyć ergonomię pracy podczas codziennego sprzątania.

 

 

Zastanów się przez minutę, na temat nawyków które już posiadasz, weźmy na przykład szczoteczkę do zębów, w każdym miejscu w którym przebywasz szczoteczka zawsze ląduje obok umywalki, nie w szufladzie, nie na wannie a obok umywalki. Kiedy jedziesz na wakacje i masz szczoteczkę w bagażu również kładziesz ją przy umywalce. Jednak jest sporo rzeczy w twoim domu, które bezmyślnie odkładasz w różne miejsca. Jednak  ze szczoteczką jest inaczej, ponieważ wybrane przez ciebie miejsce jest najbardziej sensownym miejscem, najbardziej przyjaznym Tobie miejscem, miejscem do którego należy szczoteczka. A gdyby tak więcej rzeczy w  Twoim domu posiadało takie miejsce?

 

 

 

Nawyk sprzątania po sobie.

Ten nawyk jest niezwykle trudny do wykształcenia, zwłaszcza jeśli jesteś osobą, która nie lubi sprzątać.

 

Musisz wykształcić w sobie odpowiednie podejście do tego, co robisz. Często już na początku skazujesz siebie na niepowodzenie, gdy patrząc na dom lub idąc po niezbędne przedmioty i środki czystości,  jakich chcesz użyć podczas sprzątania, myślisz: „Znów muszę wysprzątać ten dom. Dlaczego ja? Skąd ten bałagan?”.

 

To, co mówimy do siebie, w niesłychany sposób wpływa na nasze zachowanie i nastawienie. Jeśli myślimy negatywnie, nasze zachowania także stają się negatywne; co więcej – negatywny obraz, który projektujemy, zostaje dobrze utrwalony. To, w jaki sposób myślisz, tworzy Twoje postrzeganie świata i Twoje szczęście. Każde narzekanie, użalanie się, krytykowanie siebie sprawiają, że tworzysz świat pełen negatywnych obrazów; obrazów, które składają się na Twoje obecne doświadczenia. Nie jest tak, że „życie jest bez sensu”; to tylko Twoje postrzeganie życia, które pogarsza sprawę.

 

Kiedy jesteś smutna i myślisz o swoim smutku, stajesz się jeszcze bardziej zasępiona; kiedy jednak jest źle, ale myślisz pozytywnie – myślenie działa jak zaklęcie. Tak zostałyśmy zaprogramowane. Nikt nigdy nie uczył nas, że pozytywny odbiór nawet wad, jakie zauważamy w świecie, ma ogromny wpływ na nas i na nasze postrzeganie życia. Kiedy odwrócisz ten proces, wszystko w życiu się zmieni.

 

Każdego poranka, myśląc, że dzieci znów dadzą Ci w kość, że masz tyle pracy, że nie masz kiedy odpocząć, że jesteś przemęczona – pogłębiasz swoje niezadowolenie. Dlatego gdy dziecko kopie nogami w Twój czerwony guzik rodzicielstwa, powiedz do siebie: „Z każdym wdechem i wydechem jestem spokojniejsza”. Nie chodzi o negowanie rzeczywistości, jednak jeśli wiesz, że coś jest nie tak – wstań i powiedz zdecydowanie: „Nie”, zamiast użalać się nad swoim losem.

Pin It on Pinterest