fbpx

https://soundcloud.com/cpd-kurs/cudownie-prosty-dom-dzien-8/s-xInmg

Mimo że nie ma wśród ludzi wielu osób pedantycznych i pragnących perfekcjonizmu, marketing i wielkie firmy chcą, abyśmy stały się perfekcjonistkami; sprzedają nam najnowsze rozwiązania, katalogi, czasopisma wnętrzarskie tylko po to, abyśmy miały perfekcyjne domy, ponieważ perfekcyjny dom to ciągły wydatek; to samonapędzająca się maszyna do zarabiania.

W naszym konsumpcyjnym świecie wypełnionym obrazami ciągle ktoś chce, abyśmy byli idealni. Nagłówki gazet, reklamy, nawet statusy stron na Facebooku każą nam myśleć, że perfekcja istnieje i jest osiągalna.

Warto zaznaczyć, że osoby, które zostały zarażone perfekcjonizmem, oprócz perfekcyjnego podejścia do życia i otoczenia mają jeszcze jeden problem: problem z tym, aby zacząć.

Dla większości z nas perfekcjonizm nie jest osiągalny, ponieważ trudno jest nam samym określić, kiedy „dobrze” oznacza „wystarczająco dobre”. Nie uczą nas tego w szkole, nie uczą nas tego w życiu, ponieważ gdybyś poznała tę granicę, przestałabyś być idealnym konsumentem.

Perfekcja nie jest nawet ważna i chociaż wydaje się, że w książkach na temat sprzątania stanowi nasz cel, powiem Ci, że nie jest istotna, zwłaszcza jeśli chodzi o nasze domy.

Czy Michał Anioł, tworząc Dawida, przejmował się perfekcją swojego otoczenia i zbierał każdy pyłek kurzu? Czy Leonardo da Vinci, szkicując nowe projekty, chciał, aby jego ubrania były ułożone w nienaganny sposób? Czy Einstein był pedantycznym zwijaczem skarpetek? Wątpię. I nawet jeśli każdy z nich posiadał służbę, nie sądzę, aby zwracali uwagę na jej pracę.

Bo życie nie polega na sprzątaniu, ale na tworzeniu czegoś, co ma znaczenie; na tworzeniu rzeczy pięknych lub użytecznych – i otaczaniu się nimi. Biorąc to pod uwagę, czy faktycznie potrzebujemy perfekcjonizmu w szufladzie na bieliznę? Czy to nie za dużo?

Wpojona nam do głowy żądza perfekcjonizmu sprawia, że często osoby posiadające porządek w domu czują, że panuje w nim rozgardiasz. Często my same dokładamy sobie obowiązków, chcąc być perfekcyjnymi mamami, żonami i paniami domu. Często wykonujemy czynności, które w naszym mniemaniu każda mama „powinna” wykonywać, w rezultacie spędzamy kilka godzin, prasując wszystko, co wpadnie w nasze ręce, choć często nie mamy czasu dla samych siebie, co tylko rodzi zmęczenie i frustrację. Co więcej – przez nasze dążenie do perfekcji nie mamy czasu dla bliskich nam osób.

Jak widzisz, perfekcjonizm – podobnie jak bałagan – kosztuje nas i pieniądze, i czas, i energię. Ogranicza nasze możliwości działania, naszą twórczość, ale również nasze relacje z innymi.

Z drugiej strony wiele osób może popaść w inną skrajność: wiedząc, że nie są w stanie osiągnąć perfekcjonizmu rodem z magazynów wnętrzarskich, nawet się nie starają, a nawet gdy już zaczną, nie są w stanie niczego ukończyć.

Wróćmy chociażby do Michała Anioła i jego dzieł, które zapewne nie powstałyby, gdyby artysta od razu chciał stworzyć perfekcyjną rzecz; większość z nich po prostu nie ujrzałaby światła dziennego i została zniszczona albo zamalowana.

leonardo-da-vinci-1125056_1280

Dlatego musimy zmienić nasze nastawienie. Jeżeli jesteś osobą mającą problem z perfekcjonizmem lub jego brakiem, pamiętaj, że „zrobione jest lepsze niż perfekcyjne”.

Nasze współczesne życie biegnie szybkim tempem; jeśli nie znajdziemy czasu na wewnętrzną refleksję, jeśli nie zadamy sobie pytań, w jakim kierunku zmierzamy i kim jesteśmy – znajdziemy się w tarapatach. Prawdziwy koszt braku organizacji to nie koszt estetyczny, ale egzystencjalny.

Zastanów się nad 5 priorytetami, jakie są dla Ciebie ważne Jak spędzasz czas, na co przeznaczasz swoją energię i wydajesz pieniądze? Jeśli ktoś obcy pojawiłby się w Twoim domu, co mógłby powiedzieć o Twoich priorytetach?

 

Pin It on Pinterest