Chcesz wiedzieć, czego ŻADNA kobieta NIE powinna mieć w łazience, a co prawdopodobnie posiada każda z Was?

Chcesz wiedzieć, czego ŻADNA kobieta NIE powinna mieć w łazience, a co prawdopodobnie posiada każda z Was?

Wszędzie – i w reklamach, i w prasie – starają się nam wcisnąć ten specyfik, który tak naprawdę nie powinien się w ogóle znaleźć w naszej łazience, co więcej – którego powinnyśmy unikać szerokim łukiem. Brak informacji i istne tabu sprawiają, że nasze córki również są uczone nieprawidłowej higieny, przez co jedynie nieświadomie im szkodzimy.


 Czego powinnyśmy unikać?

Chodzi o wszelakie mydła, płyny czy też żele do higieny intymnej. Przede wszystkim nie bez powodu producenci reklam starają się nas przekonać, że ich produkty posiadają właściwe pH. Nasze miejsca intymne posiadają kwaśny odczyn, chroniący przed infekcjami, kiedy więc myjemy się mydłem, odczyn staje się zasadowy, a my wysuszamy i dosłownie niszczymy nasze normalne pH, co sprzyja powstawaniu różnego rodzaju problemów i prowadzi do rozwoju drożdży i bakterii.

Dlatego zacznijmy od początku: Twoja wagina NIGY nie potrzebowała mydła, dlatego nie poprawiajmy czegoś, co od milionów lat prawnie funkcjonuje.

Podobnie jest w przypadku mężczyzn – regularne używanie mydła sprawia, że środowisko miejsc intymnych staje się źródłem dyskomfortu, chronicznych stanów zapalnych i infekcji.

 

Nigdzie na naszym ciele nie znajdziemy takiej ilości bakterii, jaka znajduje się w miejscach intymnych, nie są one tam jednak bez powodu. Duża liczba dobrych bakterii sprawia, że nie ma przestrzeni na te „złe”; co więcej, bakterie pomagają utrzymać odpowiedni poziom pH i produkują bakteriocyny – silny naturalny antybiotyk oraz substancje chroniące nas przed „przyklejaniem się” groźnych bakterii do ścianek pochwy.

Nieprzyjemny zapach z miejsc intymnych

Przede wszystkim musimy zrozumieć jedno: nasze miejsca intymne nie mają pachnieć różami, kwiecistą łąką czy pomarańczą, tak jak chcą tego producenci!

Nasza wagina zawsze pachniała; jej zapach zmienia się wraz z naszym cyklem (jeżeli tego nie wiesz, chyba nadszedł czas, by zacząć się obserwować). Kiedy w końcu zrozumiemy, że nie możemy kamuflować problemów naszego ciała i zamiatać śmieci pod dywan? Najpierw zacznijmy od tego, że przyczynę problemów mogą stanowić właśnie mydło i płyny do higieny intymnej, które niszczą wszystko, co dobre, pozwalając jednocześnie na rozwój dziadostwa.

Jeśli masz problem z nieprzyjemnym zapachem, któremu towarzyszą inne symptomy: nadmierna, zielonkawa wydzielina, swędzenie, ból – nie jest normalne (choć należy zaznaczyć, że niekiedy zapach może być jedynym objawem). Zapachy rybny, piwny, kwaśny lub też „chlebowy” czy inny, bardzo silny,powinny nas zaniepokoić. Dlatego tak ważne jest nauczenie się obserwacji własnego ciała; nie jest to nic nienormalnego, zboczonego – nic z tych rzeczy! Co więcej – powiem Ci, że Tobie, jako kobiecie, nie wypada nie znać zapachów swojego ciała.

W każdym razie: bardzo nieprzyjemny zapach  oznacza jedno: pomocy nie należy szukać na półce z perfumowanymi produktami, lecz u naturopaty lub lekarza.

Mydło to nie wszystko

Mydło mydłem, ale w składzie wielu środkach do higieny intymnej znajdziemy też wątpliwej jakości perfumy , których działanie na nasz organizm jest po prostu nieznane. Jedno, co wie świat nauki, to że „mogą” być niebezpieczne. W składnikach tych środkach do „pielęgnacji” (albo raczej – trucizny dla organizmu) znajduje się  wiele innych substancji, których wpływ na nasze zdrowie woła o pomstę do nieba. Dlaczego tak się dzieje? Jak zwykle chodzi o pieniądze, o ogromne pieniądze. Czym w takim wypadku można się myć?

6 złotych zasad higieny osobistej

 

  1. Pamiętaj, że jesteś tym co jesz, jeśli zajadasz się białym pieczywem i słodyczami nie spodziewaj się, że Twój organizm będzie zdrowy. Co więcej obawiam, się że utrzymując taką dietę będzie kolonią drożdży. Dlatego higienę osobistą zacznij od swojej diety.
  2. Ruszaj się, nasze miejsca intymne tego potrzebują kilkugodzinne siedzenie przed komputerem musi być zwieńczone choć odrobiną wysiłku fizycznego.
  3. Przede wszystkim wyrzuć tę syntetyczną bieliznę! To tak, jakbyś zamiast bielizny, założyła jednorazową reklamówkę.
  4. Myjemy się od przodu do tyłu – NIGDY na odwrót
  5. Nieprzyjemny zapach może wystąpić po wysiłku fizycznym, po stosunku, po zjedzeniu czosnku, brokuł, cebuli czy też szparagów.  Jeśli pojawia się regularnie, ale znika, stanowi charakterystyczny objaw naszego cyklu. Jeśli się utrzymuje – należy udać się po pomoc.
  6. Do mycia używaj naturalnych środków nie zawierających mydła, alkoholu czy też perfum.

Rumiankowa płukanka


Musisz zrozumieć, że jakakolwiek piana bywa niebezpieczna, zwłaszcza jeśli chodzi o Twoją pochwę, dlatego powróćmy do sprawdzonych sposobów. Jednym z nich jest napar z rumianku , który do tygodnia można przechowywać w lodówce. Rumianek delikatnie łagodzi podrażnienia i pomaga w regeneracji okolic intymnych.

3 łyżki rumianku zalej 1 szklanką wrzątku, przykryj i pozostaw do przestudzenia. Następnie przecedź i przelej do słoika, po czym zamknij słoik. Aby użyć przygotowanego naparu, odmierz z niego 5 łyżek stołowych i dodaj do nich ½ szklanki ciepłej wody. Następnie przemyj waginę letnią wodą, po czym delikatnie – najlepiej za pomocą satynowej szmatki zmoczonej w naparze – przemyj krocze.

 

Ocet jabłkowy


Ocet jabłkowy używany był od pokoleń w celu dbania o miejsca intymne. Płukanki z octu jabłkowego pomagają przy wszelakich infekcjach drożdżowych i bakteryjnych. Co więcej – ocet wykazuje działanie antygrzybiczne, reguluje pH oraz usuwa nieprzyjemny zapach.

2 łyżki naturalnego octu jabłkowego wymieszaj z jedną szklanką przegotowanej i przestudzonej wody.

 

Ewa Kozioł

Ewa Kozioł

Autorka Zielonego Zagonka, mama, żona, kobieta która chce żyć w harmonii z naturą i samą sobą. Wydała trzy książki "EKOnomiczne dziecko", "Piękna z natury" i "Naturalnie czysty dom"

Dodaj komentarz

48 komentarzy do "Chcesz wiedzieć, czego ŻADNA kobieta NIE powinna mieć w łazience, a co prawdopodobnie posiada każda z Was?"

Powiadom o
avatar
Zdjęcia i pliki
 
 
 
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Magda
Gość

Witam
czy będzie nadawać się ocet jabłkowy ze sklepu? Najczęściej w sklepie jest 6 % kwasowości.
Czy może Pani polecić jakiś dobry?

Patrycja
Gość
Ja mogę opowiedzieć o swoim doświadczeniu z żelami intymnymi. Od zawsze miałam ciągłe zapalenia pochwy, lekarze ginekolodzy ciągle przepisywali mi jakieś leki i probiotyki np. lactovaginal, nie dawało to absolutnie żadnych rezultatów, już nie wiedziałam co z tym zrobić, aż któregoś dnia przeczytałam Twój post Ewo na temat rumianku i mycia okolic intymnych. Stwierdziłam ,,spróbuję” co mi szkodzi?! Na początku myłam okolice intymne wodą a co 2-3 dzień rumiankiem, później wodą a raz może dwa razy w tyg wodą z olejkiem z drzewa herbacianego. Obecnie minął prawie rok odkąd tak robię i żel do higieny nie ma wstępu do mojej… Czytaj więcej »
Iwona
Gość

„Przemyj waginę letnią wodą”? To pochwę się myje? To dopiero wtedy infekcje mogą się rozhulać!

Paulina
Gość

pochwa to nie wagina

Kate
Gość

a niby co??? widać, jaka była edukacja w szkole, skoro nie zna się tak podstawowej rzeczy
Pochwa, wagina (łac. vagina) – końcowy odcinek żeńskiego układu rozrodczego różnych zwierząt.

Paulina
Gość

moja droga. pochwa jest jakby w środku. wagina na zewnątrz. nie trzeba wikipedii.

Szmaragdowo
Gość

Paulino, nie masz racji. Wagina to inna nazwa pochwy. To na zewnątrz nazywamy sromem. Pozdrawiam 😉

Kasia
Gość

Dlaczego woda ma być gotowana? 🙂 Nie może być po prostu ciepła z kranu?

Anna
Użytkownik

Nie masz racji Ewo, pisząc że jakakolwiek piana jest niebezpieczna. Jest wiele roślin posiadających naturalne saponiny bardzo korzystne dla środowiska naszej pochwy. W rumianku to się można moczyć dla łagodzenia drobnych dyskomfortów, ale żadna herbatka nie zmyje zewnętrznych bakterii i brudu nagromadzonych po całym dniu np przy menstruacji. Już lepiej poradzić olejowanie miejsc intymnych, bo to faktycznie oczyszcza, a nie podlewanie się cieńkim naparem.

Szmaragdowo
Gość
Zdrowy organizm nie potrzebuje żadnych detergentów ani innych pomocy przy oczyszczaniu się. Kilku lat nie używam do mycia (tak miejsc intymnych jak i całego ciała) ŻADNYCH środków – tylko czysta, ciepła woda, ewent. bawełniana szmatka. Uprawiałam w tym czasie seks, miałam miesiączki,urodziłam dziecko, pracowałam, ćwiczyłam, miałam bujne życie towarzyskie… Nie śmierdzę, jestem czysta, nie mam żadnych problemów ze skórą, a co najważniejsze – jestem zdrowa, praktycznie nie choruję. To zmora naszych czasów, że uważamy że „zewnętrzny brud” jak go nazwałaś, trzeba zmywać czymś więcej niż wodą.. Myślę że naturalne saponiny z roślin nie zaszkodzą, ale skoro nie są niezbędne to… Czytaj więcej »
Lidka
Gość

rumianek owszem, ale jakoś mnie ten ocet nie przekonuje 😉 Sama stosuję łagodne płyny do higieny intymnej, a jak coś się nie daj boże przypałęta. Mam na myśli jakaś infekcja, czy jak coś mnie podrażni, to zawsze mi pomaga trivagin. jest w kapsułkach, ale pomaga też doraźnie i szybko ten w żelu. Któraś z was też miała??

Agata Zasada
Gość

a ten rumianek i ocet jabłkowy to mozna stosować na codzień do higieny miejsc intymnych?

Basia Z
Gość

A ja używam do mycia mydła, które wykonałam sama. Używam je do mycia całego ciała i myje nim miejsca intymne i według mnie sprawuje się idealnie. Odkąd zaczęłam się myć moimi mydełkami, jeżeli umyję miejsca intymne kupnym mydłem, żelem czy żelem do miejsc intymnych to mam potem problemy i pieczenia. Szczególnie, że wykonywanie płukanek po dłuższym czasie poszłoby w niepamięć, bo próbowałam takich sposobów.
Pozdrawiam z Płatka Róży http://platek-rozy.blogspot.com/ 🙂

Winia Lud
Gość

I od najmłodszych lat mama mi to tłukła do głowy:) i dziwiłam się czemu znajome nie wiedzą o tym:)

wpDiscuz