fbpx

Marketing, media, czy też osoby wpływowe, starają się za wszelką cenę sprzedać nam obraz idealnej kobiety, idealnego życia. Kup to, kup tamto, miej to, miej tamto, jeździj tam, jeździj tu każdy chce, abyśmy kupili jego „pomysł” na szczęśliwe życie.

Ten wykreowany styl życia opiera się wyłącznie o nasze zachcianki, fanaberię i nie ma nic wspólnego z naszymi prawdziwymi potrzebami.

Są to chwilowe potrzeby, które jedynie sprawiają, że Ty wydajesz pieniądze, na rzeczy zbędne, a oni zarabiają. Co więcej, muszę Ciebie zasmucić, ale te wszystkie wykreowane potrzeby towarzyszą człowiekowi od zarania dziejów, w każdej kulturze czy cywilizacji obsesja posiadania niszczyła ludzi, wywoływała wojny, była podwaliną zbrodni.

Minimalizm i prostota sprawiają, że mamy więcej czasu na refleksję, więcej czasu na tworzenie, więcej czasu na życie tu i teraz. Jest to sposób życia, który sprawia, że jesteśmy w stanie zasypiać z wdzięcznością za dzień, który się kończy, a podczas którego mogliśmy realizować swoje cele i żyć z pasją. Minimalizm to spokój, to harmonia, to poznanie siebie. Minimalizm odmienia życie.

Słowo minimalizm nas przeraża, ponieważ obawiamy się, że kojarzy się ono nam z ascetyzmem, całkowitą rezygnacją z życia.

W minimalizmie, prostocie kluczowe jest określenie czego my tak naprawdę potrzebujemy, ale i również wykluczenie sztucznej , nierealnej chęci posiadania.

Jeśli pozwolimy na to by wartości zesłane nam przez innych kształtowały nasze życie, relacje z innymi, to jak spędzamy wolny czas, życiowe cele, nie koniecznie możemy czuć się w życiu usatysfakcjonowane. Czym są te nierealne potrzeby? Weźmy na przykład samochód, każdy przewiezie cię z punktu A do punktu B, jednakże to nie o przemieszczenie z miejsca w miejsce tutaj chodzi, a o klasę z jaką się poruszasz. Media sprawiły, że to jak się poruszmy pomiędzy tymi punktami jest kluczowe, a nie że w ogóle, musimy posiadać podgrzewane siedzenia, klimatyzację, wejścia na ładowarkę przy każdym siedzeniu, elektrycznie otwierane szyby. Taki typowy maluch nie jest w takim wypadku szczytem naszych marzeń, jest wręcz uwłaczające dla sporej części społeczeństwa. Co więcej, większość z nas nie jest w stanie kupić Maybach-a, więc zadowalamy się czymś pośrednim, co nie zrujnuje ale wciąż mocno nadwyręży nasz budżet.

Zaczynamy żyć na pół gwizdka, zadowalamy się wyłącznie czymś pośrednim, czymś co chcemy mieć, nie koniecznie pragniemy.

Pin It on Pinterest