Mycie naczyń mydłem? Da się. Tylko nie wygląda tak, jak przy płynie ze sklepu.
Nic się nie pieni. Woda nie jest zielona. A szklanki trzeba wypolerować.
U mnie pierwszy domowy płyn skończył się tym, że mąż odmówił zmywania.
W skrócie Czy można myć naczynia mydłem w płynie? Można: mydło myje tłuszcz, tylko nie pieni się tak jak płyn ze sklepu. W twardej wodzie słabnie i zostawia na szkle matowy nalot, dlatego dodaję do niego sodę, a naczynia płuczę w wodzie z octem i poleruję suchą szmatką. Niżej moje pierwsze, nieudane podejście i to, jak myłam naczynia potem.
Naczynia myje się w każdym domu codziennie. Inaczej piętrzą się w zlewie, a prędzej czy później i tak trzeba je umyć.
Nie każdy domowy sposób wychodzi za pierwszym razem. Ten wpis jest o porażkach.
Czy można myć naczynia mydłem w płynie?
Można. Mydło myje, także tłuszcz z talerzy. W książce „Naturalnie czysty dom” nazywam szare mydło świetnym zamiennikiem sklepowych detergentów. Wszystkie płyny do naczyń, które tam opisuję, mają za bazę mydło w płynie.
Jest jednak jedno „ale”. Twarda woda.
W twardej wodzie mydło słabnie i zostawia na szkle matowy nalot. Sama twarda woda też zostawia na naczyniach biały nalot. A w wielu polskich domach woda jest twarda.
Dlatego do mydła dochodzi soda, a do płukania ocet. Mydło myje. Soda pomaga mu w twardej wodzie. Ocet zdejmuje nalot i nabłyszcza szkło.
Jak łączę mydło z sodą kalcynowaną, pokazuję we wpisie domowy płyn do naczyń z sody kalcynowanej.
Mycie naczyń mydłem: do czego trzeba się przyzwyczaić
Pamiętasz wpis o płynie do naczyń, który testowałam? No właśnie. Nie sprawdził się u mnie na co dzień. Początkowy zachwyt minął tak szybko, jak przyszedł.
Mąż odmówił zmywania. Bo się nie pieni i nie pachnie. Zostałam na placu boju sama.
Fakt, do domowego mycia naczyń trzeba się przyzwyczaić:
- nic się nie pieni,
- po myciu trzeba polerować,
- woda nie ma zielonego koloru,
- naczynia nie są idealnie błyszczące.
Są jednak i zalety, nawet tego polerowania. Talerze i kubki nie „suszą się” godzinami na suszarce. Nauczyłam się myć naczynia bardzo oszczędnie i, paradoksalnie, idzie mi to dużo sprawniej.
Mycie naczyń sodą i octem: dwie komory
Z braku czasu zaczęłam myć naczynia po prostu sodą oczyszczoną i olejkiem cytrynowym.
Do pełnego zlewu gorącej wody dodaję 2 łyżki sody i 10 kropli olejku. Woda jest tak gorąca, że muszę mieć rękawice, żeby się nie poparzyć. To jest ten minus.
W drugiej komorze mam pół szklanki octu spirytusowego, dopełnione wodą do połowy wysokości komory.
W sodzie myję po kolei: najpierw sztućce i szklanki, potem talerze, na końcu garnki. Każde naczynie zaraz po umyciu przekładam do wody z octem. Potem na ręcznik, żeby obciekło, i „polerowanko”.
Po płukaniu w occie nie płuczę naczyń drugi raz pod kranem. Zapach octu szybko się ulatnia.
Myję tak naczynia już trzeci miesiąc. I chyba tak zostanie, chyba że znajdę lepszy patent.
Lepszy patent w końcu się znalazł, ale zajęło mi to jeszcze kilka lat. To ten płyn z sodą kalcynowaną, o którym piszę wyżej.
Jeśli próbowałaś poprzedniego przepisu i Tobie też nie wyszedł, przepraszam. Jak w życiu, nie zawsze wszystko wychodzi.
Najczęstsze pytania
Czy można myć naczynia mydłem?
Tak. Szare mydło dobrze radzi sobie z brudem i tłuszczem. Przy twardej wodzie dodaj do niego sodę i płucz naczynia w wodzie z octem. Wtedy na szkle zostaje mniej nalotu.
Dlaczego po myciu mydłem szklanki są matowe?
To nalot z twardej wody i mydła. Zdejmie go płukanie w wodzie z octem i polerowanie suchą szmatką.
A jaki jest Twój patent na mycie naczyń? Napisz w komentarzu.
Przy bardzo gorącej wodzie zakładaj rękawice, żeby się nie poparzyć. Octu nie łącz z wybielaczem ani ze środkami z chlorem. Soda kalcynowana jest dużo mocniejsza niż oczyszczona: pracuj z nią w rękawicach i uważaj na oczy. Delikatne naczynia, na przykład ze złoceniem, najpierw sprawdź w małym miejscu. Domowe środki trzymaj w podpisanych butelkach, poza zasięgiem dzieci i zwierząt. Olejków eterycznych nie używaj przy kotach i nie przyjmuj ich doustnie.
Ściskam, Ewa.
Źródła: Ewa Kozioł, Naturalnie czysty dom. 100 przepisów, które uwolnią Twój dom od toksycznej chemii, Zielony Zagonek 2014, s. 38–39, 56–58, 60, 67, 106.
Książka Słowiańskiej Zielarki
Naturalnie Czysty Dom
Ten przepis to jeden z 100 sprawdzonych receptur, które stworzyłam przez lata, zanim ekosprzątanie stało się modne. Bez zgadywania, bez błędów typu mieszanie octu z sodą. Wszystkie w jednej książce — uporządkowane pokój po pokoju.
Zobacz książkę →





A dajcie spokój, ja też zniszczyłam garnek 🙁
Pani Ewo a co Pani sądzi o takim przepisie na płyn do naczyń:
1/2 litra wody gorącej
2 łyżki mydła potasowego kokosowego
2 łyżki sody oczyszczonej
2 łyżki sody kalcynowanej
1 łyżeczka boraksu
1 łyżka soli
2 łyżki soku z cytryny
1 łyżka octu
olejek cytrynowy i lawendowy.
Gliceryna 1łyżeczka
Trochę tego dużo ale przetestowałam wiele przepisów i żaden mi nie pasował aż wykombinowałam taki skład, który u mnie sprawdza się super. Mydło potasowe kokosowe daje lekką piankę, gliceryna połysk. Używałam też innych mydeł, płyn też jest dobry ale się nie pieni. Jak ktoś woli więcej pianki można dodać betainę kokosową. Jestem ciekawa co Pani o niej sądzi. Pozdrawiam Ola
Cześć Olu
Bardzo się cieszę, że ponownie zajrzałam do Zielonego Zagonka w poszukiwaniu płynu do naczyń. Od roku szukam dobrego przepisu i nic. Twój jest naprawdę super. Nie użyłam mydła potasowego tylko zwykłego, gospodarczego z przepisu autorki tego bloga i oczywiście się nie pieni,ale działa skutecznie. I nie ma zacieków. Nie trzeba płukać naczyń w wodzie z octem :-). Jedna tylko uwaga. Pamiętając zasadę, że nie łączymy kwasów z zasadami właśnie nie dodałam octu. Dzięki jeszcze raz.
Ola
Tak, ostatnio robię ten płyn bez dodawania octu i też jest w porządku. Jestem bardzo zadowolona z betainy kokosowej, dodaję troszkę i płyn przyjemnie się pieni i jeszcze lepiej myje.
Gdzie kupujesz tą betaine 🙂 ?
Znalazłam w dwóch sklepach internetowych na zielonyklub.pl pod nazwą cocomidopropyl betaine i na e-naturalne.pl pod nazwą betaina kokamidopropylowa
Betaina to jednak detergent.
Witam, zrobiłam płyn z przepisu i jest ok .Czemu Pani przestała go używać? Czy tylko chodzi o tą pianę?
Witaj IPJM. Mam twardą wodę w zlewie, po płynie pozostawały zacieki, a tak po sodzie nie mam takich problemów,. ale to wszystko zależy od wody 🙂 Cieszę się że Tobie płyn przypadł do gustu. Pozdrawiam, Ewka
polecam przepis ze str http://www.greensign.pl/plyn-do-mycia-naczyn-domowy-ekologiczny-zrob-to-sam/ mam twarda wodasprawdza sie ok
no więc tabletki do zmywarki robi się tak:
– 2 szklanki boraksu
– 2 szklanki sody oczyszczonej
– 1/2 szklanki soli najlepiej bez E536 (jest to żelazocyjanek potasu)
– kilka kropel olejku zapachowego dowolnego
mieszamy
– 1/2 szklanki octu
mieszamy i wkładamy do foremek do lodu
czekamy kilkanaście godzin do wyschnięcia formy
cieszymy się ekologicznymi tabletkami do zmywarki, zmywającymi lepiej niż finish, claro, ludwik i somat razem wzięte
wiecej pomyslow tutaj:
http://www.pinterest.com/arete33/good-chemistry/
A czy używając takich tabletek należy także sypać sól do zmywarki?
Próbowałam zrobić ten płyn do mycia naczyń z solą, ale zamiast tego zepsułam sobie garnek 🙂 Drugi raz już nie chciałam ryzykować. Pomyślcie o zrobieniu tego w łaźni wodnej 🙂 Osobiście używam teraz innego: dwie łyżki płatków mydlanych (sama robię mydło oliwkowe) zalewam wrzątkiem (250 ml). Czekam aż mydło się rozpuści, mieszając co jakiś czas. Po ostygnięciu do ok 25 st. C dorzucam łyżkę sody kalcynowanej i mieszam – szybko gęstnieje. Dodaję 5 kropel jakiś olejków i gotowe. Super sprawdza się do mycia w komorach i pod bieżącą wodą, gdy chcecie umyć tylko jedną rzecz. Wszystko z białego szkła zawsze będzie miało smugi, jeśli nie wypolerujecie. Pozostałe naczynia wystarczy dobrze opłukać, można też w wodzie z octem.
A co polecacie do zmywania naczyń w zmywarce?
Mieszkam w Irlandii i tu kupuję ekologiczny, niedrogi, wydajny i miejscowo produkowany płyn do mycia naczyń. Jeśli potrzebowałabyś jego składu do dalszych poszukiwań receptury to daj znać mi na maila… Poza tym też myję w ciepłej wodzie bez dodatku czegokolwiek i tu sprawdza sie dobrze „gąbka” metalowa z Amwaya. Poza tym używam też zmywarki i kostek Ecover…
Dziewczyny! Jestem beginer… Kupiłam orzechy właśnie do zmywarki, kupiłam także boraks + sodę + mydło ect.. Wypowiadam wojnę koncernom chemicznym.. Oby mi nie zabrakło samozaparcia.. Zielony zagonik jest cool..
Zula trzymam kciuki, na początku nie jest łatwo odzwyczaić się od tych wszelkich zapachów,.. ale powoli, będzie dobrze, zobaczysz. Powodzenia Ewa
ja myję w samej wodzie, ciepłej. Jak tłuste to bardziej gorąca. Od miesięcy, i nie narzekam na jakość, goście też nie.
ja też tak robię! i naczynia są naprawdę czyste, a żeby nie używać plastikowych rękawic do naczyń, kupuję takie biodegradowalne na stronie ekorozmaitości.pl Polecam 🙂 można je normalnie kompostować,
aha i jeszcze jedno: jak coś jest naprawdę tłuste to mam mieszankę octu i olejku cytrynowego, z gorącą wodą i myjką konopną to zmywa wszystko;
Ja pamiętam z dzieciństwa jak moja babcia na wsi myła naczynia w serwatce.. 🙂
O widzisz,.. a zapach pozostawał?
A moja babcia, aby przyoszczędzić wodę, dolewała do wody do mycia wode po gotowaniu ziemniaków. dziwne to dla mnie było, ale ponoć skrobia ziemniaczana wchłania tłuszcze, ale nie wiem jak ze spłukiwaniem.
Ewo, może to dziwne pytanie, ale jak polerujesz naczynia? 😉 Zwykłą białą szmatką?
Witaj Weridianno!
Mi bardzo ciężko było kupić szmatkę co by była chłonna, nawet te z mikrofibry przeznaczone do suszenia naczyń, w ogóle się nie sprawdzały. Dlatego jeszcze zanim dzieciaki zaczęły ich używać, ukradłam im kilka pieluch bambusowych 🙂 ale i zwykłe tetrowe powinny być ok. Ich przeznaczeniem jest chłonąć 🙂 Pozdrawiam, Ewka
…a zastosowanie orzechów piorących? Wyciąg z kilku łupinek wlany do buteleczki i stosowany jako płyn do naczyń naprawdę świetnie się sprawdza 🙂
W ostatnim magazynie Vege Viva /10/2013/ jest opublikowany artykul „czysto bez chemii”, a w nim miedzy innymi, przepis na plyn do mycia naczyn 🙂
„Przefiltrowac sok z czterech malych lub trzech srednich cytryn. Dodac 300 ml przegotowanej wody, 50 ml octu i 120 g drobnoziarnistej soli. Mieszanke nalezy podgrzac na wolnym ogniu ok 10 minut-dzieki temu skladniki lepiej sie polacza”
Nie za bardzo wiem, co ma znaczyć filtrowanie soku :-/
Tasia, to banalna sprawa: filtrowanie, tzn. trzeba przelać wyciśnięty sok z cytryny przez drobniutkie sitko, albo przez pieluchę tetrową np., żeby nie było drobin ani ziarenek z cytryny, tylko czysty sok.