fbpx

Tutaj wkleję kilka opinii, pozbieranych na przestrzeni czasu, jeśli masz własną, będę wdzięczna za podzielenie się nią:)

 

Beata W. Polecam!!! Super ksiazka i bardzo przydatne wskazowki.

Agnieszja J.  super ksiazka! milo iz moja dd ma juz prawie 3 lata, ksiazke uwazam za warta przeczytania I sama osobiscie polecilam ja kolezance, ktorej tez ksiazka sie podobala. zreszta ja tez duzo czytam na tematy pokryte w ksiazce I z wszystkim co przeczytalam sie zgadzam bo bo temat znalam juz wczesniej. ksiazke kupilam poniewaz zawiera ciekawe streszczenie/sedno interesujacych mnie zagadnien. chcialam je miec zawsze pod reka I co jakis czas sobie temat odswiezyc. ksiazka jest super! moglaby byc moze obszerniejsza I pkazywac innych ale wlasnie tej samej kategorii problemow/falszow I mitow . powodzenia!

Wioletta G. A moim zdaniem książka jest fenomenalna taki mój poradnik często zaglądam. Nie wiem może to jest spowodowane moimi poglądami podobnymi do autorki… Jedyny minus to ten spis treści i te rozdziały podrozdziały, gubiłam się

Justyna S. Zielony Zagonek, Ewę i jej książkę cenię za wskazówki w jaki sposób unikać wspierania nieetycznych korporacji kupując ich produkty. Każda wydana przez nas złotówka może mieć wpływ na niszczenie środowiska i… ludzi. Dla mnie ta książka jest rewolucyjna i mimo drobnych niedociągnięć, które wynikają pewnie z braku doświadczenia i nowatorskiego charakteru tego projektu, szczerze polecam jej lekturę i wprowadzenie w życie pomysłów przedstawionych przez autorkę.

Sylwia L. Książkę mam i przeczytałam.Zgadzam się z autorką i podpisuję pod jej słowami.Nigdy nie kupowałam żadnych poradników.Uwazam ze to moje dzieci i dzieki mojej intuicji będę wiedziała jak je wychować.Oczywiscie szukałam i spędziłam wiele godzin na dotarciu do prawdziwych informacji dotyczących szczepień,leczenia,karmienia,pielęgnacji itd.Książka Ewy jest pigułką zawierającą wszystkie niezbędne informacje.Otwiera oczy i nawet jeśli coś wydaje się niezrozumiałe czy nieprawdziwe wystarczy chcieć poszukać,zadać sobie trud i poznać odpowiedzi na pytania w innych źródłach(oczywiście poza tv,wszechobecną reklama oraz znanymi ludźmi,którzy mówią to co im każą i za co im płacą.Uważam,że tą książkę powinna dostać każdy kto dowie się,ze wkrótce zastanie rodzicem by mieć czas przygotować się i przeanalizować wszystkie poruszone tematy.Odnośnie szczepień-kazdy rodzic powinien miec zagwarantowane prawo by dokładnie poznać wszystkie mozliwe aspekty w szczególności te dotyczące powikłań i odczynów niepożądanych i podjąć indywidualną decyzję z uwzględnieniem bilansu korzyści i ryzyka dla jego dziecka.

Kamila K. Cóż, na książkę czekałam długo, jakoś uparła się do mnie nie trafić. I kiedy już mam ją w zasięgu ręki, nadal nie mogę jej przeczytać. Ale żeby nie było, że wypowiadam się na temat czegoś, o czym nie mam pojęcia… Książkę przywiozła mi z Polski moja teściowa i… nie chce mi jej oddać. Traktuje ją jak biblię  Ciągle dopytuje się skąd ja ją mam, bo tak mądrej książki o rodzicielstwie to ona w całym życiu chyba nie widziała. I to weź kochana za największy komplement, bo moja teściowa rzadko cokolwiek chwali… Puki co nawet mi jej nie pokazała… 

Nina Piszę jako młoda mama wchodząca w rolę z książką Tracy Hogg ” język niemowląt”. Książkę tą, traktowałam jak biblię. Każdy rozdział pragnęłam wzorowo wprowadzić w życie ( długość karmienia, nauka spania w łóżeczku itp.) mojej córeczki. Chcę w związku z tym wyznać, że po przeczytaniu książki „Ekonomiczne dziecko” doświadczyłam dysonansu poznawczego:) Ta książka prezentuje zupełnie odmienne podejście do macierzyństwa niż w książce Tracy. Podczas gdy Tracy uczy jak nauczyć dziecko samodzielnie spać w łóżeczku, Ewa nawołuje „śpij z dzieckiem, tul, głaszcz, całuj”. Doznałam jednocześnie oświecenia i przebudzenia, bo choć książka Tracy Hogg wiele mnie nauczyła to…niestety uśpiła matczyny instynkt…, który wrócił po przeczytaniu Ekonomicznego dziecka i to odczytuję jako główne przesłanie tej książki – kierujmy się instynktem.:)
Praktyczne aspekty tej książki jak, domowej roboty kosmetyki dla dzieciaczka, chustonoszenie, masaż to prawdziwa wartość.
Nie przekonały mnie pieluszki wielorazowe:)
Mój mąż ma się rozumieć również przeczytał książke i wspólnie wprowadzamy do rutyny rodzicielstwa wybrane propozycje Ewy. Gorąco polecam wszystkim rodzicom. Każdy rodzic powienien przeczytać tą książkę chociażby po to, żeby zobaczyć, że można inaczej.:)
Wybaczcie chaos w recenzji…korzystam z chwilki…gdy moja dziecinka śpi u mego boku…:)

Alicja, Witam, dziś dotarła do mnie książka, jestem zachwycona. Wraz z mężem popieramy fundację StopNop, zaskoczyłaś mnie pozytywnie wzmianką na temat współpracy na pierwszych stronach. Duuuży plus. Staramy się żyć w zgodzie z naturą i słuchamy naszych ciał. Z książką niestety się rozstanę, kupiliśmy dla mojej siostry, która spodziewa się bobaska, sami nie mamy jeszcze dzieci :( Ewo, świetnie wydana książka; jeśli chodzi o wykonanie, to takiej się spodziewałam, taką właśnie chciałam otrzymać. Pozdrawiam gorąco i również życzę wesołych i spokojnych Świąt.

Monika, Dotarła do mnie książka :)

Od razu powiem że nie byłam przekonana.

Cena jak cena, uznałam że wynika z zamieszczonej w niej treści i sposobu jej wykonania.
Więc nie będę komentować czy jest droga czy tania, ja kupiłam i tyle.

Książka dwa dni leżała na biurku. Nietknięta. Mąż zapytał „co to”.
Teraz nie mogę się od niej oderwać :)
Tak, są błędy.
Tak, czasami przeszkadzają w czytaniu.
(mówiąc szczerze aż mi się przykro zrobiło jak przeczytałam Wasze opinie, takie ostre)

Podsumowując: Ciesze się że ją kupiłam!!
O karmieniu piersią napisałaś tak ciepło, fajnie mi się to czytało (może dlatego że karmie ;)

Dorota, Witam,
Poprawiona wersja książki jest super. Mucha nie siada. :-) Dziękuję i gratuluję raz jeszcze. Warto kupić i wcielać w życie Twoje porady. Pozdrawiam!

Nina: Zrobiłam krem. Przepis na ten krem oraz wspaniałą oliwkę miałam z książki Ekonomiczne dziecko.
Od dwóch miesięcy (poza kremem do twarzy malutkiej) nie używam żadnych innych kosmetyków. Rezultat jest zadziwiający, żadnego zaczerwienienia w piekuszkiwych okolicach a całe ciałko aksamitne! Nasz lekarz prowadzący nie może się nadziwić:)

Pin It on Pinterest