fbpx

Smog to zmora dużych miast. Oczyść powietrze w domu roślinami!

image_pdf
Pobierz pdf
image_print
Wydrukuj post

W sytuacji kiedy smog w miastach nie pozwala nam wyjść na zewnątrz, warto wiedzieć jakie rośliny mieć w domu, które pomogą nam przetrwać ten ciężki czas. Bo jak inaczej to widzicie? Matka idzie z dziećmi na spacer i mówi do nich: „Dzieciaki ten zapach to smog. „Wdech – wydech”.

W moim mieście są duże zakłady azotowe, i pomimo iż mieszkam na przedmieściu czasem smród z fabryki niesie się kilometrami, nie wspominając o 'owocnych’ deszczach. Głownie dlatego zaczęłam szukać informacji jak poprawić jakość powietrza w domu, bo tego co jest na zewnątrz nie jestem w stanie zmienić.

Zamiast otwierać okna i „wietrzyć” mieszkanie smogiem

zaopatrz się w rośliny

Pisałam już o tym jak osuszyć powietrze w mieszkaniu, w którym występuje problem z pleśnią i wilgocią. Dziś dowiecie się o trzech cudownych roślinach, które sprawią, że wasz dom będzie rajem dla waszego ciała.
Dzięki tym trzem roślinom, będziecie w stanie wyprodukować czyste powietrze w waszych domach, jak sugerują naukowcy w ilości niezbędnej każdemu człowiekowi. Dodatkowo wszystkie roślinki są banalne w uprawie nawet dla mnie, a większość roślinek w moim domu przeważnie ginęła z powodu suszy bądź innych kataklizmów. Te nie!

Ja nie jestem fanem częstego podlewania, po prostu mam wystarczająco napięty grafik i sklerozę, która owy grafik niszczy każdego dnia. Nie potrzebuję latać z koneweczką po mieszkaniu i podlewać każdego kwiatuszka. Zresztą z dzieciakami i koneweczką? Serio, toż to w najlepszym wypadku grozi zalaniem podłogi, bo wieczne „mamo ja też chcę” tak uporczywie powtarzane sprawia, że aby mieć święty spokój dajesz tą cholerną koneweczkę swoim mniejszym kopiom. Od tej chwili jest tylko gorzej – koneweczka jedna a ich dwoje… dopiszcie sobie scenariusz sami. Gdyby były dwie, jedna w każdej małej rączce, dwoje lubiących się kąpać dzieci.. również i tutaj dopowiedzcie sami co może się stać…

Ponieważ nawet w zamkniętym pomieszczeniu

super bezpiecznie nie jest

smog - rośliny w walczące ze smogiem

 

Wracając do tematu. W naszych domach producenci z błogim uśmiechem polecali nam ustami marketingowców farby, różnego rodzaju elementy budowlane nasączone nie wiadomo czym i inne takie, które pomimo iż „przebadane” na dziesiątą stronę, wcale takie bezpieczne nie są. To wszystko paruje i uwalnia do naszego powietrza dziesiątki różnych substancji, które wpływają na nasze zdrowie przez całą dobę. Zamiast myśleć nad tym, aby mieszkać tylko w gołych ścianach na jakiejś pipidówce, warto posiadać wiedzę, którą chcę wam przekazać.

Dlatego warto stworzyć w naszym domu niewymagającą i odporną na susze i inne zaniedbania dżunglę. To będzie ciężko wtopić w nasze modernistyczne domy, jednak albo wóz albo przewóz.


Trzy rośliny,  które odmienią smog w bryzę

smog rośliny

Wężownica, Sansevieria trifasciata, banalna w uprawie, podlewamy ją dopiero kiedy ziemia w doniczce jest sucha. Roślina ta jak kaktus gromadzi wodę w części naziemnej dlatego jeśli przedobrzymy z wodą, roślina zacznie gnić od korzeni. Zimą tą uroczą roślinę podlewamy raz na dwa miesiące. Rozmnaża się ją banalnie, odcinasz liść, dzielisz go na trzy części wkładasz do suchej ziemi i czekasz aż się przyjmie (pamiętaj gdzie był dół, a gdzie góra liścia jak będziesz lokować go w ziemi). Nie nawozimy jej. Dlaczego jest tak szczególna? Produkuje ona tlen nocą, dlatego też nazywa się ona również „sypialnianą roślinką”. W sypialni warto mieć około 7 roślin do wysokości tali na każdą osobę.

1


Palma Areka, Chrysalidocarpus Lutescens także neutralizuje smog. Jest to kolejna mało wymagająca roślina, podlewamy ją trochę częściej niż wężownicę. Ważne, aby na podstawce zawsze była woda, liście zraszamy raz w tygodniu dzięki czemu myjemy je i usprawniamy proces fotosyntezy. Roślina ta nieustannie produkuje tlen. Na jedną osobę potrzebujemy około trzech palm do wysokości ramion w jednym pomieszczeniu.

 

5
 
Epipremnum złociste, Epipremnum aureum – smog jej niestraszny. W przeciwieństwie do pozostałych dwóch jej celem jest usuwanie toksyn z naszego domu na przykład formaldehydu oraz innych lotnych zanieczyszczeń. Tutaj wystarczy tylko jedna roślina na pomieszczenie. Uprawa tej rośliny jest również banalnie prosta. Wystarczy, że podlewamy kiedy ma sucho, przelanie jej może doprowadzić do brązowienia liści. Nie musi stać w słońcu, ponieważ nadaje się do cienistych pomieszczeń, z racji że jest to roślina pnąca warto ją przycinać, aby ładnie się rozkrzewiała.
Należy jednak również pamiętać, że jest ona rośliną trującą dla kotów, psów oraz dzieci. Dlatego należy umieścić ją poza zasięgiem tych ciekawskich istot.

Jak więc widzicie, dzięki roślinom zwalczycie smog i będziecie mieć czyste powietrze w domu, a zarazem swoją prywatną dżunglę…


Pamiętacie?

 

[embedyt]https://www.youtube.com/watch?v=l4j4tvkn4SQ&feature=youtu.be[/embedyt]

 

[rev_slider czystydom]

Autor tekstu:

Cześć, jestem Ewa, pasjonatka i ekspertka w dziedzinie zielarstwa! 🌿 Moja podróż zaczęła się od fascynacji naturą i przekształciła w głęboką wiedzę o ziołach i ich mocy. Autorka 9 książek, regularnie dzielę się swoimi odkryciami w TV. Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o czymś wyjątkowym – leczniczych właściwościach soli. Ta prosta, ale potężna substancja kryje w sobie tajemnice zdrowia i dobrego samopoczucia. Zapraszam do odkrycia tej historii razem ze mną!

Odkryj Moc Ziół Dzięki DARMOWEJ

Bibliotece Ziołowej


44 odpowiedzi na “Smog to zmora dużych miast. Oczyść powietrze w domu roślinami!”

  1. Pani Ewo, nie wiem, co źle zrobiłam, ale chciałam rozsadzić wężownicę, pocięłąm i włożyłam do ziemi i… nic. To znaczy jeszcze gorzej, bo wszystkie kawałki są rude, i suche. Wyuciągnęłam jeden, żeby zobaczyć, czy są korzonki i nic nie ma. Proszę o wskazówki, co jest nie tak? Pozdrawiam. Danuta

  2. Witam, mam pytanie. Jak nazywa się roślina pierwsza z lewej na puerwszym zdjęciu w artykule zaraz nad nagłówkiem. Z góry dziękuję 🙂

  3. super post. Filmik jest ciekawy dla mnie i co ważniejsze nie za długi bo ja wręcz nie znoszę filmików po 15-20 minut. Widać że znasz się na rzeczy i co ważniejsze, że to lubisz. Ja też myślę od dłuższego czasu co zrobić i teraz podejmuję działanie: zdecydowałam się na rośliny, na szczęście nie mam dzieci i zwierząt 😉 poza tym ciekawią mnie te moskitiery o których napisała Eliza- ma to sens. Chyba najlepiej zrobię jak połączę rozwiązania z natury z udogodnieniami technicznymi :d perfect combo

  4. Zaopatrzyłam się w tego typu roślinność dwa lata temu, rozbujały się te kwiaty od tego czasu, ale postanowiłam jeszcze w jakiś sposób uchronić swoje mieszkanie, bo jednak wietrzyć się nie da w tym smrodzie miejskim mimo bujnej roślinności w domu. Obejrzałam całą masę oczyszczaczy, nawilżaczy i jak już się zdecydowałam trafiłam na reklamę moskitier antysmogowych. Popytałam, pooglądałam, żeby zapoznać się z tematem i stwierdziłam, że to chyb lepsze rozwiązanie, bo można swobodnie mieszkanie wywietrzyć bez obaw, że ten cały syf wpadnie do środka. Zamówiłam takie moskitiery z fakro,co prawda jednorazowy wydatek nie najmniejszy, ale na zdrowiu rodziny i swoim raczej nie oszczędzam.

    • Oprócz roślin pochłaniających zanieczyszczenia skusiłam sie na te ramki. W tym tygodniu będą montowane. Przy dużym stężeniu smogu na spacery wkładam maskę ale w domu czasem ciężko się oddycha. Dla mnie te ramki to będzie wybawienie zwłaszcza że też wychwytują pyłki roślin a ja jestem alergikiem. Na wiosnę też się przydadzą.

  5. Witam, czy róża jerychońska oczyszcza ze smogu? chodzi mi o ten pył zawieszony prosto z miejskich ulic i węglowych (a raczej śmieciowych) pieców. Niby oczyszcza powietrze z dymu papierosowego, ale podobno to tylko pogłoska.

  6. Pani Ewo, na wstępnie powołuje się Pani na opinie naukowców, sugerujących, że będzie Pani w stanie w mieszkaniu wytworzyć ilość powietrza (zapewne chodziło Pani o tlen) niezbędnych do życia. Czy mogłaby Pani udostępnić badania naukowe potwierdzające tę bzdurę?

  7. z Włocławka jesteś? tu tez są zakłądy azotowe i mega powietrze o zapachu bólu gardzła Moje zdolnosci zajmowania sie roslinami sa naprawdę niezwykle małe. mam jakąś lisciastą kliwię, która ani razu mi nie zakwitła i mam dość ładne anturium które soie ładnie rosnie. Mialam kilka storczyków ale one zakwitly e dwa razy i potem juz staly tylko jako liscie. no i mialam geranium, które sie zrobilo takie bezksztaltne i miało takie patykowate długie gałęzie. Hehe Nie mam zbyt duzych suikcdsów w tej dziedzie

  8. A ja się zastanawiała, czy w Krakowie da się jakoś oddychać świeżym powietrzem, a tu w domu można sobie je zafundować 🙂

  9. Lekarz indyjski który opisał te rośliny to Kamal Meattle. To on na TED opisał ile i jak rozmieszczać je w biurach aby nas wspomagały. Szkoda że mało wiemy o roślinach rodzimych mających takie włąściwości jak te przedstawione powyżej.

  10. A gdzie mogę znaleźć ten wpis o osuszanie powierza w mieszkaniu? Borykamy się z pleśni i grzybek w mieszkaniu, traktuję go octem, znika, ale wraca. Tekst o niszczeniu pleśni czytałam, czy jest coś o osuszaniu mieszkania?

  11. a czy Wężownica, Sansevieria trifasciata może być też ta z rodzaju niskich, bo są dwa rodzaje, czy może szukać tylko tych wysokich?

  12. A gdzie można zakupić takowe roślinki? To epi… posiadam ale pozostałe dwie nie wiem skąd wygrzebać. Gdzie je mogę znaleźć?

    • Justyno kupisz je na allegro, ale wcześniej warto popytać w hurtowniach kwiatowych czy też kwiaciarniach (jeśli nie mają, to może mają namiar na hurtownie w twojej okolicy, warto zapytać). Pozdrawiam, Ewka

  13. Też jestem z Krakowa i też mamy nieduże mieszkanie z biegającym małym szkrabem. Jedyne kwiaty u nas (aż 3 sztuki) to aloesy. A czy nie ma jakichś małych bezpiecznych dla dziecka i niwelujących smog roślinek, które można by powciskać na przykład na półki obok książek???

  14. Czytałam kiedyś historię lekarza z Indii, którego organizm reagował mega alergią na miejsce zanieczyszczenia. Uszczelnił on swoje mieszkanie i wypełnił je właśnie dającymi tlen roślinami. Ja sama kocham rośliny i bardzo chętnie się nimi otaczam – taka dżungla w mieszkaniu to zatem moje marzenie, ale niestety na razie muszę zadowolić się krakowskim smogiem i ograniczoną liczbą roślinek, bo mieszkamy na 33 metrach, w dodatku z dwoma psami. Ale może kiedyś dorobię się domku albo przynajmniej sporego mieszkania, z duszą i może nawet ogródkiem 🙂

  15. Przepraszam, teraz mi sie internet zresetował i widze, ze dwa razy post sie zamieścił 🙂

  16. Pisałam juz wczesniej, ale chyba sie wymazało… Zgłebialam temat parę miesięcy temu, bo mieszkam w Krakowie, gdzie smog jest przez 350 dni w roku 🙁 Odnosnie kwiatów do sypialni, to dobrze jest dawac te, które w nocy wytwarzaja tlen: aloes drzewiasty, wezownica, kaktus Bozego Narodzenia, skrzydłokwiat, grubosz drzewiasty czyli drzewko szczescia, kaktus wielkanocny. Wszystkie te rosliny oczyszczają powietrze, a do tego dotleniaja w nocy. Rosliny takie jak: orchidea czy zielistka dobrze trzymac przy ekranach komputerów i TV – bo pochłaniają złe promieniowanie. A wspomniana palma złotowiec, dracena, figowiec oraz większość paproci, oczyszczaja i nawilzaja powietrze.

    • Masz rację z paprotka i i skrzydłokwiatem trzeba jednak ostrożnie gdyż one pobierają wilgoć z powietrza przez to naturalnie je owuszają choć skrzydłokwiat to istna oczyszczalnia powietrza pozdrawiam serdecznie Ewa

  17. Tez keidys zglebialam ten temat, bo mieszkam w Krakowie 🙁 nie ma sie z czego cieszyc, paskudne miejsce do zycia, piekne, ale dobre tylko dla turystów, smog okropny przez 350 dni w roku. Do tego promieniowanie monitorów, komorek, i calego sprzetu. Jest kilka roslin, ktore szczegolnie polecane sa do sypialni, bo w nocy produkuja tlen, sa to: aloes drzewiasty, wspomniana wyzej węzownica, kaktus Bożego Narodzenia, kaktus wielkanocny, skrzydłokwiat oraz grubosz drzewiasty czyli drzewko szczescia. Niestety przekopiowałam sobie to pliku i nie mam zrodła pod reka. Sa tez rosliny swietnie w oczyszczaniu powietrza to wlasnie wspomniana wyzej palma złotowiec, dracena, figowiec, difenbachia, tez: skrzydlokwiat. O kilku pisza ze pochłaniaja szkodliwe promieniowanie, sa to np: orchidea, zielistka, te warto trzymac w poblizu komputera, telewizora. Ja trzymam orchidee w salonie, gdzie jest telewizor, a kazdy na biurku ma zielistke.

  18. Wszyscy mówią, że mam tzw. rękę do kwiatów, mnożą się i rozrastają zupełnie nie wiadomo kiedy. Potem muszę je rozsadzać i rozstawiać po mieszkaniu, bądź obdarowywać rodzinę/znajomych. Nie wiem skąd, ale wciąż mam w głowie takie przekonanie, że w sypialni nie powinno się mieć kwiatów, bo „zjadają” nam tlen. W ten sposób sypialnia to jedyne pomieszczenie bez kwiatów. Czyli mogę to zmienić? 😉
    __________________
    Natalia, http://www.pieceofsimplicity.blogspot.com

  19. Przepraszam, gdzie pisałaś, jak osuszyć mieszkanie? Bo bardzo potrzebuję teraz rady w tej sprawie 🙂

  20. Szkoda, ze trzeba miec aż tak dużo tych roślin. Moje mieszkanie ma tylko 40 metrów, dwa małe pokoje. Jestem minimalistką i nie mam za dużo mebli ale za nic nie zmieszczę tylu rośli. Mieszkanie niestety przy głównej ulicy 🙁

  21. Maryno jedna z nich Epiremnum jest toksyczne, ale jak powiesisz pod sufitem to dzieciaki musiały by mieć w domu trampolinę aby tam wyskoczyć 🙂

  22. Ewa, dzięki za wpis – właśnie zastanawiam się jakie kwiaty w domu posadzić 🙂
    czy polecane przez Ciebie roślinki są bezpieczne dla dzieci? nie są trujące w razie spożycia? 😛

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Uwolnij moc ziół! Uzyskaj ekskluzywny dostęp do darmowych ziołowych publikacji!

X

Pin It on Pinterest