Robisz zapasy na trudny czas. A po roku połowa spiżarki ląduje w koszu.
Dlaczego? Bo zapas, który tylko stoi, się starzeje.
W skrócie Zapasy na trudny czas to przede wszystkim suche produkty (kasze, makaron, groch, fasola, soczewica, całe zboża), tłuszcz, przetwory w słoikach, suszone owoce, ryby w puszce, miód, nasiona i woda. Trzymaj je w szczelnych, podpisanych słoikach, w suchym, chłodnym i ciemnym miejscu. Zapasu używaj na co dzień według zasady „wyszło – przyszło”: najstarsze zużywasz pierwsze, a za każdą zużytą rzecz kupujesz dwie takie same. Wtedy zapas cały czas się wymienia, a do tego rośnie.
Zima to czas, kiedy dom najbardziej zależy od tego, co dzieje się na zewnątrz.
Zwykle o tym, czy jest na nią przygotowany, dowiadujemy się w złym momencie. Kiedy zasypie drogę albo na dzień wyłączą prąd.
Jeśli potrafisz liczyć, to licz na siebie.
Spiżarka na taki czas przydaje się w każdym domu. Nie trzeba do niej ogromnej ilości miejsca ani pieniędzy. Wystarczy kilka półek i jedna zasada.
Zasada „wyszło – przyszło”
Najpierw zbierasz zapas. Kiedy masz w spiżarce tyle, ile potrzebujesz, zaczynasz go używać.
Za każdym razem, gdy coś zużyjesz, kupujesz DWIE takie same rzeczy.
Dzięki temu zapas cały czas się wymienia, zamiast stać latami. A do tego rośnie.
Nowe stawiasz z tyłu półki, stare przesuwasz do przodu. Najstarsze idą do garnka pierwsze.
Zapasy na trudny czas: 10 rzeczy do spiżarki
- Kasze i makaron w słoikach. Suche i lekkie. Mąkę i kaszę po zakupie od razu przesypuj do zakręcanych słoików i przepisz na słoik datę z opakowania.
- Groch, fasola, soczewica. Suche strączki to podstawa sycącej zupy. Więcej o tym, jak je przechowywać, piszę niżej.

- Tłuszcz. Smalec, olej kokosowy albo oliwa z oliwek. Tłuszcz z czasem jełczeje, więc to zapas na miesiące, nie na lata. Sprawdzaj datę na opakowaniu, a smalec trzymaj w chłodzie.
- Przetwory. Nie masz swoich? Kup w sklepie albo od sprawdzonego producenta z okolicy. Ich zaleta: są gotowe do jedzenia. Warto mieć w słoikach gulasze, sosy czy grochówkę. Każdy słoik podpisz nazwą i datą, a etykiety na słoiki przykleisz zwykłym mlekiem.
- Suszone owoce i warzywa. Rodzynki, śliwki, jabłka, suszone warzywa do zupy. Zajmują mało miejsca. Trzymaj je w słoiku, bo wilgoć i mole spożywcze lubią je tak samo jak kaszę.
- Całe zboża, niemielone. Kiedy wykiełkują, są świetne jako zieleninka. Jeśli masz młynek, zrobisz z nich mąkę i chleb na zakwasie.
- Nasiona warzyw. Często o nich zapominamy. A nawet w mieście można je wysiać w doniczce, na przykład rzodkiewkę. Na kiełki bierz tylko nasiona sprzedawane do kiełkowania, bo nasiona siewne bywają zaprawiane.
- Woda. Nie zapomnij o niej. Kilka pięciolitrowych butelek to dobry początek. Nie cierpię butelek PET, dlatego wodę w domu trzymam w dymionie na wino, szczelnie zamkniętym. Kilkadziesiąt litrów bez plastiku. Dla mnie super.
- Ryby w puszce. Szprotki albo sardynki. Gotowe do jedzenia, nie trzeba ich gotować.
- Miód. Gotowy do jedzenia i przy dobrym przechowywaniu długo zachowuje jakość. Z czasem krystalizuje. To normalne.
Jak przechowywać groch, fasolę i kaszę
Suchy groch, fasolę i kaszę trzymaj w szczelnych słoikach. Tak samo fasolę jaś, w wielu domach nazywaną grochem jaśkiem.
Groch w słoiku z zakręcanym wieczkiem jest osłonięty przed wilgocią i przed molami spożywczymi. Przy zbożu zaglądaj też, czy nie zalęgły się wołki.
Miejsce? Suche, chłodne i ciemne. Nie nad kuchenką i nie przy kaloryferze.
A jak długo? W poradnikach o długim przechowywaniu żywności spotkasz dla suchego grochu i ziarna liczby rzędu kilkudziesięciu lat. Dotyczą one jednak specjalnego pakowania: szczelnych puszek albo worków z pochłaniaczem tlenu i stałego chłodu.
W zwykłej spiżarce kieruj się datą minimalnej trwałości z opakowania i rotuj zapas.
Suchy groch z wiekiem twardnieje i coraz dłużej się gotuje. To znak, żeby zużyć go w pierwszej kolejności.
Jak dużo mieć w spiżarni?
To zależy od rodziny.
Przyjmijmy, że dla średniej rodziny to około 11 kg suchego jedzenia, takiego jak makaron, groch czy zboża. Do tego około 7 kg suszonych i pasteryzowanych owoców i tyle samo warzyw.
Nie zapomnij o czworonogach i jedzeniu dla nich. One nie będą wiedziały, jak przetrwać.
Najczęstsze pytania
Jak przechowywać groch?
Suchy groch trzymaj w szczelnym słoiku, w suchym, chłodnym i ciemnym miejscu. Zakręcane wieczko chroni go przed wilgocią i molami spożywczymi.
Jak długo można przechowywać groch?
W domowej spiżarce kieruj się datą minimalnej trwałości z opakowania. Liczby rzędu kilkudziesięciu lat dotyczą pakowania z pochłaniaczem tlenu, a nie zwykłego słoika.
Czy groch może się przeterminować?
Tak. Z wiekiem twardnieje i coraz dłużej się gotuje. Groch, który pachnie stęchlizną, ma ślady pleśni albo moli, wyrzuć.
Jak przechowywać groch jasiek?
Tak samo jak groch: sucho, chłodno, w szczelnym słoiku, z dala od światła i ciepła.
Zapasy trzymaj w szczelnych, podpisanych słoikach, w suchym, chłodnym i ciemnym miejscu. Suchy produkt, który pachnie stęchlizną, ma pleśń albo ślady moli, wyrzuć. Słoika z przetworami, który ma wybrzuszone albo luźne wieczko, pleśń, pianę albo dziwny zapach, nie jedz. Słoiki z mięsem, fasolą albo grochem to przetwory najbardziej wymagające: jeśli nie masz pewności co do pasteryzacji, wybierz gotowe ze sklepu. Miodu nie podawaj dzieciom przed pierwszymi urodzinami. Wodę w zapasie co jakiś czas wymieniaj na świeżą.
Ściskam, Ewa.
Źródła: Ewa Kozioł, Naturalnie czysty dom. 100 przepisów, które uwolnią Twój dom od toksycznej chemii, Zielony Zagonek 2014, s. 83. A. Paskett, Food Storage for Self-Sufficiency and Survival: The Essential Guide for Family Preparedness.
Książka Słowiańskiej Zielarki
Naturalnie Czysty Dom
Ten przepis to jeden z 100 sprawdzonych receptur, które stworzyłam przez lata, zanim ekosprzątanie stało się modne. Bez zgadywania, bez błędów typu mieszanie octu z sodą. Wszystkie w jednej książce — uporządkowane pokój po pokoju.
Zobacz książkę →





bardzo mnie to zainteresowało. Dzięki temu uświadomiłam sobie jakie błędy popełniam gromadząc zapasy. Nie stosowałam zasady wyszło przyszło i to był mój błąd.
Niestety moje obecne mieszkanie wielkości domku dla lalek nie przewiduje miejsca na składowanie czegokolwiek. Nie mówiąc już o tym że kuchnia jest tak maleńka iż sama ledwo się w niej mieszczę, a wcale nie jestem przesadnie duża. O wstawieniu dodatkowych „spiżarnianych” mebelków nie ma więc mody. Jednak ostatnio udało mi się przemycić półkę, która wykorzystała chyba wszelkie dostępne wolne centymetry kwadratowe naszego mieszkania i obecnie za pomocą drewnianych skrzyneczek próbuję ją zamienić w coś na kształt maleńkiej spiżarenki 😉
__________________
Natalia, http://www.pieceofsimplicity.blogspot.com
A mąki ile można przechowywać? Maja krótka datę ważności. .. ale w sumie ma kaszach tez jest krócej niż pani podaje. .. wiec może mąkę tez można dłużej ?? 🙂
Nie tak dawno zakupiłem 30 kg ziarna orkiszu. Po ugotowaniu i dodaniu startego jabłka/marchewki najedzony jestem, że hej ! Trzeba pamiętać o tym, że każdy pokarm należy jeść powoli, dokładnie przeżuwając, a wtedy będziemy najedzeni mniejszą porcją.
Gdzie można kupić ziarna orkiszu i w jakiej cenie ?
Witaj Małgosiu, ziarna orkiszu kupisz u wielu rolników ekologicznych wystarczy przeszukać internet w poszukiwaniu lokalnego ich źródła.
Pani Ewo a przechowywanie w papierowych torbach kasz i strączkowych jak długo może trwać?
Pewnie tak długo jak nie zwęszą tego robaczki….
Na robaczki jest dobry sposób liść laurowy te go nie znoszą
Ja bym jeszcze dodał butlę gazową z palnikiem, świeczki itd. Zresztą zapraszam na http://www.boungler.pl
Tam jest cały wątek o zapasach i nie tylko 🙂
Bardzo dobry artykuł. W czasach dostatku, sklepów na każdym rogu zazwyczaj o tym nie myślimy. A każdy powinien taki zapas mieć. Pani Ewo, jak długo przechowuje Pani wodę w dymionie na wino? Chodzi mi co ile czasu trzebaby ją wymienić. Pozdrawiam serdecznie i gratuluję strony.
Polecam sposób naszych rodziców – metr ziemniaków w piwnicy przechowywane w jakiejś skrzyni. Starczy zazwyczaj na cały sezon.
Witaj Arturze, masz rację. Sama jednak z doświadczenia wiem, że piwnica to często luksus niedostępny w dużych miastach. Dlatego warto wiedzieć co można przechowywać w mieszkaniu. Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam serdecznie, Ewa
Rodzynki aż 20 lat?
Chyba zrobię porządki i poprzekładam z torebek do słoików różne produkty. Dzięki za tego posta :).
Dziękuję,. Nie wiedziałam, ze strączkowe 30 lat są zdatne. 🙂
Joanno ja również dopóki nie przeczytałam książki Angeli Food Storage for Self-Sufficiency and Survival: The Essential Guide for Family Preparedness. Jest tam cała lista tego jak długo można trzymać dane produkty. Hmm,.. może skopiuję ją i wszyscy będą wiedzieć.
Fajnie by było. Ponoć we Wrocławiu odkopano weki z czasów wojny. Nadawały się do spożycia
Idziemy na wojnę czy co?;)
Ten artykuł by się teraz pewnie niestety przydal na Ukrainie.
Agnieszko nie, u nas zaczął sypać mocno śnieg i tak się zastanawiam jak dużo rodzin jest przygotowanych na ewentualność odcięcia do dostaw? U mnie taka spiżarka jest bez względu na porę roku po prostu oszczędza mi kontaktowania się z kooperatywą i wyprawami do sklepów. Pozdrawiam Ewa
Niestety Ukraina może się przydarzyć także u nas. I co wtedy? Lepiej zrobić teraz zapasy i mieć niż potem ciężko żałować. A po za tym lepiej kupować w większych opakowaniach zawsze trochę taniej wyjdzie.
Czworonogi też się świetnie nadają do jedzenia 🙂
Michale mam nadzieję, że nie mówisz o psach i kotach,.. nie ta kultura ,.. chyba 🙂