Nagietek lekarski nie tylko świetnie działa zewnętrznie, o czym wspomniałam w tym wpisie [LINK], lecz także jest niezastąpiony w czasie choroby (zwłaszcza grypy i przeziębienia), ze względu na swoje bakteriobójcze i antyseptyczne działanie. Dodatkowo wspomaga przepływ limfy w organizmie, zapobiega infekcjom i przyspiesza rekonwalescencję po chorobie. Nagietek działa immunostymulująco oraz zwiększa odporność organizmu. Nie potrzebujemy egzotycznego żeń-szenia, ponieważ nasz poczciwy nagietek zawiera podobne substancje wspomagające organizm.

Czego potrzebujesz?

Potrzebujesz kwiatów nagietka lub całego jego ziela. Staraj się zbierać te pomarańczowe, które zawierają więcej substancji aktywnych. Kwiaty zbieramy dopiero gdy rosa obeschnie na roślinie, czyli koło południa w słoneczny dzień. Następnie skubiemy płatki i kładziemy je na papierze położonym w suchym i przewiewnym miejscu (ja do tego celu używam opakowań po grach, które są płytkie, ale nie na tyle, by coś się z nich wysypało). Następnie pozostawiamy nagietek, dopóki nie wyschnie, i przekładamy do papierowej torebki.

 

Jak stosować nagietek?

Do termosu wsyp 2 łyżki suszonych kwiatów i zalej je 1 szklanką wrzącej wody. Zakręć i pozostaw pod przykryciem na 15 minut.

Taki napar pijemy w ciągu dnia przed posiłkami.

Nagietek lekarski nie jest odpowiednim ziołem dla kobiet w ciąży. Chociaż działa niezwykle łagodnie i nie są znane przeciwwskazania do jego zastosowania, zawsze powinniśmy być ostrożni i sprawdzić reakcję naszego organizmu. W wielu wypadkach nasz organizm, przeciążony nadmiarem toksyn występujących w otoczeniu, najzwyczajniej w świecie może sobie nie poradzić z czymś nowym.

 

Udostępnień
Udostępnień