Zostawiasz pranie w bębnie po wirowaniu. Godzinę, dwie.
A potem prasujesz zagniecenia, które zrobiły się same.
Szybkie prasowanie zaczyna się wcześniej. Przy pralce.
W skrócie Do szybkiego prasowania potrzebujesz kilku nawyków przy praniu. Nie ładuj pralki do pełna, wyjmij pranie od razu po wirowaniu, strzepnij je, rozwieś równo i zdejmij jeszcze lekko wilgotne. Część ubrań wysuszonych na wieszakach w ogóle nie wymaga prasowania. Przy desce pomaga folia aluminiowa pod pokrowcem, zrolowany ręcznik w rękawie i spray z 1 części octu i 4 części wody.
Jestem mamą, żoną i kobietą pracującą. I strasznie nie lubię prasować.
Prasowanie kojarzy mi się ze stertą ubrań i godzinami w gorącym, parnym pomieszczeniu. Z bolącymi nogami. I tradycyjnie z poparzeniami. Przy mojej zgrabności, jak tylko „bawię się” czymś gorącym, ciało na tym cierpi.
Jak mieć mniej prasowania? Kupować ubrania, których prasować nie trzeba. Ot, cały mój sekret. Większość moich ubrań, dobrze rozwieszona, żelazka nie potrzebuje.
Dobra. A jak szybko wyprasować te, które bez żelazka wyglądają, jakby ktoś je wyciągnął krowie z gęby?
Szybkie prasowanie: 13 trików

Przy pralce
- Nie ładuj pralki do pełna. Ubrania lepiej się wypiorą i nie zgniotą się nawzajem.
- Nie pierz razem ciężkich i lekkich tkanin. Ciężki dżins łatwiej zgniecie delikatną bluzkę.
- Wyjmij pranie od razu po skończonym cyklu. Nie leży wtedy godzinami zgniecione po wirowaniu i nie zaczyna brzydko pachnieć. Każdą rzecz strzepnij i porządnie rozłóż.
- Suszarki też nie wypełniaj do pełna. Zostaw w niej 1/3 wolnego miejsca.
- Zdejmuj pranie ze sznurka albo wyjmuj z suszarki, zanim całkiem wyschnie. Lekko wilgotne prasuje się łatwiej.

Przy suszeniu i przy desce
- Wieszaj mokre pranie na wieszakach. W Polsce to niemodne, ale bardzo skuteczne. Ubrania mniej się gniotą, a części z nich nie trzeba potem prasować. Swetrów tak nie wieszaj, bo się naciągną.
- Nie masz deski do rękawów? Włóż do rękawa mocno zrolowany ręcznik. Rękaw koszuli wyprasujesz bez brzydkich kantów.
- Prasujesz plisy? Przypnij je biurowymi spinaczami, żeby ich nie rozprasować.
- Dobrym, naturalnym zmiękczaczem do tkanin jest ocet. Piszę o nim więcej we wpisie naturalny zmiękczacz do tkanin.

Ocet na szybkie prasowanie
W butelce z atomizerem wymieszaj 1 część octu z 4 częściami wody. Możesz dodać kilka kropli olejku lawendowego dla zapachu. Spryskaj materiał. Ocet pomaga rozprostować zagniecenia, a jego zapach szybko wietrzeje.
Pod koniec prania możesz też wlać od pół szklanki do szklanki octu do przegródki na płyn do płukania. Pranie wyjdzie z pralki mniej pogniecione.
Na desce do prasowania przyda się pokrowiec, który odbija ciepło. Nie masz takiego? Połóż na desce folię aluminiową, a na nią zwykły pokrowiec albo miękki ręcznik. Prasujesz wtedy od góry i od dołu naraz, więc idzie szybciej.
- Szykujesz się do wyjścia i bierzesz prysznic? Weź ubrania do łazienki. Powieś je tak, żeby się nie zmoczyły, ale blisko prysznica. Para wygładzi lżejsze zagniecenia.
Szybkie prasowanie bez krochmalu
- Dawniej, żeby pranie wyglądało świeżo, używano krochmalu. Ubrania po krochmaleniu wolniej się brudziły, bo brud przyklejał się do krochmalu, a nie do tkaniny. I mniej się gniotły. Wadą były białe ślady, gdy krochmal był źle rozrobiony. A nadużywany zapychał materiał.

- Jeśli nie chcesz krochmalu, zrób spray z wódką. Wymieszaj 1/3 szklanki wódki z 2/3 szklanki wody i dodaj kilka kropli olejku cytrynowego. Wódka nie usztywnia tkaniny jak krochmal, ale nie zostawia też białych śladów i szybko odparowuje. Lekko spryskane ubrania prasujesz jak zwykle. A spray ładnie pachnie cytryną.
W książce „Naturalnie czysty dom” mam też prawdziwy domowy krochmal w sprayu, z mąką ziemniaczaną albo kukurydzianą, i jego wersję z czarną herbatą do ciemnych rzeczy. Jest tam też spray, którym spryskujesz rozwieszone pranie, żeby mniej się gniotło.
Ostatni trik: grawitacja
- Rozwieszając pranie, wykorzystaj grawitację. Spodnie powieś za nogawki, pasem w dół. Cięższa część sama je wyprostuje. Podobnie możesz zrobić z sukienkami i koszulami.
Prasowanie naprawdę zaczyna się przy pralce. Który trik wypróbujesz najpierw?
Nota bezpieczeństwa, poważnie. Żelazko i para parzą, więc przy desce uważaj na dłonie. Spray z octem, wódką albo olejkiem wypróbuj najpierw na niewidocznym kawałku tkaniny, zwłaszcza przy jedwabiu i delikatnych materiałach. Octu nie łącz z wybielaczem ani ze środkami z chlorem. Butelki podpisz i trzymaj poza zasięgiem dzieci i zwierząt. Olejków eterycznych nie używaj przy kotach i nie przyjmuj ich doustnie.
Ściskam, Ewa.
Źródła: Ewa Kozioł, Naturalnie czysty dom. 100 przepisów, które uwolnią Twój dom od toksycznej chemii, Zielony Zagonek 2014, s. 38, 119, 121, 126.
Książka Słowiańskiej Zielarki
Naturalnie Czysty Dom
Ten przepis to jeden z 100 sprawdzonych receptur, które stworzyłam przez lata, zanim ekosprzątanie stało się modne. Bez zgadywania, bez błędów typu mieszanie octu z sodą. Wszystkie w jednej książce — uporządkowane pokój po pokoju.
Zobacz książkę →




Wódka nie zawiera skrobi.
ja mam parownice małą, od Ariete nie droga – w razie nie przewidzianych zagięć
Wow, niektóre rzeczy są takie logiczne, a nigdy się o nich nie myślało :O tak jak na przykład z tą grawitacją :O też na stronce https://www2.braunhousehold.com/pl-pl/jak-dbac-o-ubrania/wplyw-prania-na-prasowanie jest fajnie opisane co zrobić z praniem, żeby potem było nam tylko łatwiej 😀
No prasowanie koszul to chyba najcięższe zadanie. Ale powiem Wam że z dobrym żelazkiem można wszytsko.
Cześć Katarzyno, my w domu nie marnujemy czasu na prasowanie wszystkiego, najczęściej prasujemy ubrania na oficjalne wyjścia. Oboje z mężem prasujemy dla siebie, więc nie muszę spędzać wieczorów z żelazkiem. Oczywiście dobre żelazko nie zaszkodzi.
Serdecznie pozdrawiam Ewa
Wspaniały pomysł nigdy o nim nie słyszałam, od dzis prasowanie z ocetem.
patent z folią aluminiową jednak u mnie nie przeszedł…po kilku minutach prasowania deska 'kopie’ w paluchy (wyładowanie elektrostatyczne) i jeszcze bardziej odechciewa się prasować 🙁 będę musiała zainwestować w nowy pokrowiec.
Oj to dziwne, u mnie nic mnie nie kopie ,.. hmm ciekawe czemu tak się dzieje,..
Nie wiem, jak wielkie macie żelazka, ale ja rękawy koszul prasuję bez kantów moim żelazkiem marki Zelmer bez żadnych ręczników. Na zrolowanym ręczniku nigdy się dobrze nie uprasuje. I to zawracanie głowy z rolowanie, wtykaniem do rękawa, a potem wyciąganiem.
Rękawy koszul prasuję następująco: najpierw mankiet po lewej stronie oraz rozcięcie rękawa, tez po lewek. Następnie składam równo na pół i prasuję wzdłuż rąkawa, nie dojeżdząjąc żelazkiem do brzegów złożenia. Po czym przesuwam złożenie i prasuję wzdłuż środkową część rękawa
Na marginesie: kolekjność prasowania elementów koszuli zapewniająca sukces:
1. kołnierzyk -od rożka do środka i od rożka do środka (czyli na 2 podejścia – unikamy „zakładek” na szwach)
2. Karczek – naciągając koszulę na wąską stronę deski tak by ta weszła częściowo w rękaw. Tak samo jak kołnierz -na 2 podejścia -od rękawa do środka pleców.
3. rękawy
4. prawy przód
5. plecy
6. lewy przód
Ja mam wąską strone deski z lewej strony, tak mi wygodniej.
Odradzam prasowanie na ręczniku frotte – koszula nigdy nie będzie gładka.
Pokrowiec na deskę najlepszy z białego płotna pościelowego lub surówki bawełnianej.
Ja mam bardzo stara deskę, ma już 27 lat. Systematycznie obciągam ją płótnem od nowa.
Przy każdej takiej zmianie pokrycia, daję najpierw podwójną warstwę alufolii. Płótno przymocowuję za pomocą takera (zszywacza meblowego)
Prasowanie spodni po praniu (każdych, garniturowe też piorę w automacie) – zawsze wykonujemy po lewej stronie zaczynając od porządnego rozprasowania szwów (w dżinsach te szwy należy jeszcze naciągnąć pod parą, zwłaszcza ten zwykły szew, bo lubi się ściągać). Po uprasowaniu przewracamy na prawą stronę. Dżinsy jeszcze raz przeprasowujemy na złożonych na płask nogawkach (Uprasowane trudniej się brudzi, bo kłaczki przyklepane).
W garniturowych zaprasowujemy kanty, uważając, żeby nie zrobić podwójnych. Jeżeli materiał nie ma tendencji do świecenia, można zrezygnować z zaparzaczki, wystarczy uderzenie pary.
Iwono dziękuję, przetestuje Twój sposób 🙂
Dzień dobry. Dziś cały dzień prasuję i po zastosowaniu Twoich trików z octem jako spray i folią na desce, robota aż pali się w rękach ! No Dobry Duszku niech Ci bogowie podsuwają jeszcze inne pomysły !! Dziękuję, że się nimi dzielisz !!!! Grażyna
Zamienię prasowanie na sprzątanie kuchni ;).
Bo prasować lubię :).
Wiolu 🙂 kuchnia,.. ehh moja zmora,.. przy trójce dzieci co by człowiek nie robił to zawsze coś rozlane, przyklejone i utytłane…
Patent z ręcznikiem zrolowanym, GENIALNY!!!!
Madziu powiem nieskromnie wiem ! też kiedyś byłam zaskoczona efektem 🙂 Pozdrawiam serdecznie, Ewa
super wpis !!! wielkie dzięki za te cenne rady, bo podobnie jak Ty Ewo, niecierpie prasować a dzięki tym bardzo prostym wskazówkom teraz mogę sobie bardzo ułatwić życie 🙂 pozdrawiam
Madziu mam nadzieję, że wpis pomoże 🙂 Bo prasowanie, zwłaszcza w tak upalne dni toż to skaranie,..
podstawa prasowania to dobra deska i porządna stacja parowa. Do tego dobre kino i kieliszek winka. Z 3 h zeszłam do 1 h – potem tylko kanapa i kolejny kieliszek 🙂 można ??? można …
Lauro,… ehh,.. to ja bym chodziła nabzdryngolona każdego dnia gdybym miała to wszystko prasować. Zresztą pewnie już po kieliszku byłoby mi wesoło,… hehe ostatni raz piłam cały kieliszek z 5 lat temu 🙂 jednak czekam,… cierpliwie czekam,… na przywiezione z Włoch Frascati. Miłego seansu 😛
jak dla mnie bomba – zwłaszcza, że nie znoszę prasować (nie znoszę). na pewno muszę wypróbować sposób na prasowanie rękawów koszuli ze zrolowanym ręcznikiem (bo rzeczywiście najgorsza męka to ich prasowanie (by nie było kantów). dziękuję za podsunięcie dobrych rad 🙂
Wita Czarny Kocie! 🙂 mam nadzieję, że pomogłam 🙂 ściskam, Ewka