Lubisz porządek. Nie cierpisz sprzątania. A pytanie, jak się zmotywować do sprzątania, wraca za każdym razem, gdy zlew jest pełny.
W skrócie Jak się zmotywować do sprzątania? Nie czekaj, aż zmusi do tego bałagan. Zacznij od jednej rzeczy, która irytuje najbardziej, wpisz zadania w kalendarz, po jednym na dzień, i sprzątaj z zegarkiem w ręku. Celem jest czystość, nie perfekcja, a przy dobrym planie wystarcza około 20 minut dziennie.
Do tego stopnia nie lubimy samej czynności, że już myśl o porządkach budzi ogrom złych emocji.
Brak chęci do sprzątania. Skąd się bierze
Główną motywacją dla większości z nas jest po prostu bałagan.
Nie tyle chcemy sprzątać, co nie mamy wyjścia. Bo inaczej po domu trzeba chodzić wyznaczonymi ścieżkami.
Dlatego naczynia myjemy, kiedy zlew jest pełny. Pranie robimy, gdy brudna bielizna dosłownie wysypuje się z kosza.
Taka motywacja do sprzątania to fatalny pomysł. Kiedy w domu nie ma bałaganu, nie sprzątamy wcale.
Znam osoby, które uważają, że jeśli nie używają jakiejś przestrzeni, nie muszą jej sprzątać. Ich dom jest dosłownie zapuszczony pod pierzyną kurzu i innego dziadostwa.
Jak się zmotywować do sprzątania: 10 sposobów na dni, kiedy nie chce Ci się sprzątać
1. Zacznij od tego, co najbardziej denerwuje
Kiedy dom naprawdę potrzebuje pomocy, a nie wiesz, od czego zacząć, zrób listę.
Zastanów się, co irytuje NAJBARDZIEJ, i zamień to w listę marzeń. „Nie lubię mieć rano sterty naczyń do umycia” zamień na: „Uwielbiam poranki z pustym zlewem”.
I voilà! Już wiesz, od czego zacząć.
2. Krok po kroku
Nie próbuj jednego dnia odfajkować wszystkich pozycji z listy. Jedna pozycja za drugą.
Listę najlepiej wpisz w kalendarz. W poniedziałek: „Sprzątam szafę”. We wtorek: „Ogarniam kanciapę”.
Kanciapa to jedno zamknięte miejsce na rzeczy, które czekają na posegregowanie. Wystarczy kosz albo jedna szuflada w komodzie. Segregujesz je raz w tygodniu.
Pamiętaj: listy zadań lubią się gubić.
3. Zastosuj metodę Pareto
Wybierz najbardziej widoczny element pomieszczenia i od niego zacznij. W kuchni to blaty, w sypialni łóżko, w łazience wanna albo umywalka.
Efekt zobaczysz po kilku chwilach.
4. Sprzątaj o poranku
Jeśli sprzątanie nie jest Twoim konikiem, właśnie od niego zacznij dzień. Odhacz nielubiane rzeczy jak najszybciej, a nie będą siedzieć w głowie do wieczora.
Druga dobra pora to chwila zaraz po obiedzie. Kuchnia posprzątana od razu to kilkanaście minut. A następnego dnia nie wchodzisz do chaosu.
5. Przygotuj wszystko przed startem
Nie ma nic gorszego niż zacząć sprzątać i odkryć, że brakuje worków na śmieci albo szczotki.
Zanim zaczniesz, sprawdź, czy masz pod ręką wszystko, czego potrzebujesz.
6. Ustal swoją rutynę
W naszym spontanicznym świecie słowo „rutyna” brzmi jak archaizm. Postrach rodem z piekła.
A ja zawsze będę powtarzać: jeśli zależy Ci na wolności, zacznij od rutyny. Kiedy praca idzie automatycznie, robisz ją sprawniej.
Po szkole pracowałam w fabryce. Pierwsze dni były masakryczne. Wszyscy robili wszystko tak szybko, a ja nie wiedziałam, jak związać koniec z końcem.
Po kilku dniach wpadłam w rutynę. I w międzyczasie mogłam uczyć się angielskiego albo słuchać audiobooków.
7. Skup się na celu
Wyłącz telefon. Wyłącz telewizor. Nie ma nic gorszego niż telefon dzwoniący w środku porządków, których nie lubisz.
Jeśli chcesz muzyki, niech będzie żwawa. Nawet jeśli kochasz klasykę. Smutne, wolne kompozycje zostaw na wieczór.
8. Znajdź nagrodę
Brzmi może banalnie albo infantylnie. A jednak: wybierz coś, co zrobisz zaraz po sprzątaniu.
Kąpiel w czystej łazience. Spacer. Książka. Albo zwyczajnie kawa na siedząco. Nie wahaj się ani chwili. Należy się.
9. Doceń swoją pracę
Po każdym etapie, na przykład po ogarnięciu zlewu albo szafy, powiedz sobie na głos: dobra robota.
10. Pracuj z zegarkiem w ręku
Jeśli nie ustalisz godziny końca, sprzątanie rozleje się na cały dzień. Dlatego mierz czas.
Jak to wygląda w praktyce, pokazałam we wpisie o sprzątaniu kuchni w 12 minut.
Nie mam siły sprzątać. Co wtedy?
Zacznij od podstawowej zasady. Celem nie jest nieskazitelna perfekcja, tylko czystość.
Czystość da się osiągnąć małym nakładem czasu. Przy planie wystarcza nawet 20 minut dziennie.
Plan to jeden dzień, jedno zadanie. Na przykład poniedziałek to ścieranie kurzy, maksymalnie 20 minut. Cały tydzień, dzień po dniu, rozpisałam w książce „Naturalnie czysty dom”.
Druga sprawa to rzeczy. Im mniej szpargałów, tym mniej sprzątania. Jeśli coś nowego wchodzi do domu, niech jedna rzecz z niego wyjdzie.
Więcej o tym, jak sprzątać mniej, pisałam osobno.
Najczęstsze pytania
Co robić, kiedy nie chce mi się sprzątać?
Wybierz jedną rzecz, która irytuje najbardziej, ustaw minutnik na 20 minut i zacznij od najbardziej widocznego miejsca. Po sprzątaniu zrób coś miłego dla siebie.
Ile czasu dziennie trzeba sprzątać?
Przy planie, w którym każdy dzień ma jedno zadanie, wystarcza około 20 minut dziennie. Celem jest czystość, nie perfekcja.
Od czego zacząć, kiedy bałaganu jest bardzo dużo?
Od listy i od jednego pomieszczenia. Jedna pozycja dziennie, wpisana w kalendarz. I od pozbycia się rzeczy, których nie używasz.
Do szorowania zakładaj rękawiczki i wietrz mieszkanie w trakcie sprzątania. Octu nie mieszaj z wybielaczem z chlorem. Każdy nowy środek najpierw sprawdź na małym fragmencie. Domowe środki do sprzątania trzymaj w podpisanych butelkach, poza zasięgiem dzieci i zwierząt. Jeśli brak sił ciągnie się tygodniami i dotyczy nie tylko sprzątania, warto porozmawiać o tym z lekarzem.
Ściskam, Ewa.
Źródła: Ewa Kozioł, Naturalnie czysty dom. 100 przepisów, które uwolnią Twój dom od toksycznej chemii, Zielony Zagonek 2014, s. 30–31, 34–35.
Książka Słowiańskiej Zielarki
Naturalnie Czysty Dom
Ten przepis to jeden z 100 sprawdzonych receptur, które stworzyłam przez lata, zanim ekosprzątanie stało się modne. Bez zgadywania, bez błędów typu mieszanie octu z sodą. Wszystkie w jednej książce — uporządkowane pokój po pokoju.
Zobacz książkę →





Brak motywacji do sprzątania to u mnie częsty problem. Wracam późno z pracy i czasem brakuje sił i chęci by coś ogarnąć. Dla mnie najlepiej sprawdza się sprzątanie rano, przed pracą. Najpierw piję mocną kawę, włączam muzykę i przystępują do działania. Zawsze sprzątam pomieszczeniami, jedno lub dwa dziennie 🙂
Ale po co sie tak od razu bulwersować. Po za tym nie zauważyłam czytajac ten artykuł, aby było podkreślane, że sprzatać może tylko kobieta.
Nie w każdym domu jest tak że tylko kobieta zajmuje się domem. Świat się zmienia i coraz częściej,
to my faceci przejmujemy bynajmniej część obowiązków domowych. Także pisząc takie poradniki bierzcie pod uwagę nas facetów bo my tak samo czytamy takie artykuły. To też nie jest tak że my faceci siedzimy w domu, musimy pogodzić w tym wszystkim pracę a dopiero obowiązki domowe 🙂
Czemu to wszystko jest kierowane w kobiety? To ja chłopak nie mogę sprzątsć? Po co odrazu zakładacie że to akurat kobiety?