Gdy ktoś w domu choruje, nie robisz generalnych porządków. Robisz sześć rzeczy. Po kolei.
W skrócie Sprzątanie podczas choroby w domu to nie generalne porządki. Najpierw pranie: ręczniki i pościel. Potem łazienka, odpływy, klamki, włączniki i piloty, częste wietrzenie, a na koniec szmatki i mop. Ja sięgam wtedy po ocet, pastę do czyszczenia, pralkę i otwarte okno.
Sprzątanie podczas choroby w domu kojarzy się z wielkim szorowaniem. A siły są wtedy potrzebne na co innego.
Nie chodzi o nieskazitelną perfekcję. Chodzi o czystość. Na co dzień wystarcza na nią nawet 20 minut.
Kiedy ktoś u nas choruje, sprzątam tym samym co zawsze. Ocet, soda, pasta do czyszczenia, pralka i otwarte okno. Zmienia się tylko to, od czego zaczynam.
Sprzątanie podczas choroby w domu: najpierw pranie i łazienka
Po kolei:
- Ręczniki. Wymień wszystkie ręczniki, których teraz używacie, i wypierz je w gorącej wodzie, jeśli pozwala na to metka. Osoba chora ma swój ręcznik i pod koniec dnia oddaje go do prania. Ręczniki pierz osobno, bo lubią się lenić i brudzić inne rzeczy. Wystarczy do tego domowy proszek do prania.
- Pościel. Ściągnij pościel i wypierz ją razem z ręcznikami, osobno od ubrań. Temperaturę dobierz do metki.
- Łazienka. Wyczyść łazienkę mgiełką albo pastą do czyszczenia. Zacznij od najczystszych miejsc: lustro, bateria, wanna lub prysznic, umywalka. Toaleta na końcu, z góry na dół. Jak ją umyć domowymi sposobami, piszę we wpisie o naturalnym czyszczeniu toalety.
Odpływy, klamki i szmatki
- Odpływy. Dla świeżego zapachu wlej do odpływu szklankę octu i kilka kropli olejku z drzewa herbacianego. Zostaw na 10 minut albo na całą noc. Raz na jakiś czas wlej do odpływu czajnik wrzątku, żeby spłukać osadzający się tłuszcz. A na odpływie trzymaj sitko.
- Klamki, włączniki, piloty. Przetrzyj je wilgotną ściereczką, tak jak przy zwykłych porządkach. I nie zapomnij o częstym wietrzeniu pomieszczeń. Świeże powietrze nic nie kosztuje.
- Szmatki, mop i szczotki. Po takim sprzątaniu szmatki lądują w pralce. Bawełniane i konopne możesz też wygotować, około 5 minut w wodzie z octem. Mop najlepiej mieć z wkładką, którą wypierzesz w pralce. A szczotki kup w różnych kolorach, żeby nie pomylić szczotki do sedesu ze szczotką do zlewu.
Reszta może poczekać. Kurz na szafie nigdzie nie ucieknie.
Nota bezpieczeństwa, poważnie. Ten wpis jest o porządku i świeżym powietrzu. Nie obiecuje, że nikt więcej w domu się nie rozchoruje. W sprawie choroby słuchaj lekarza. Jeśli zaleci w domu coś więcej, na przykład dezynfekcję, zrób tak, jak zalecił. Przy sprzątaniu zakładaj rękawiczki i wietrz. Octu nie mieszaj z wybielaczem ani ze środkami z chlorem. Olejki eteryczne nie są dla kotów i nie są do picia. Wszystkie środki trzymaj poza zasięgiem dzieci i zwierząt.
Ściskam, Ewa.
Źródła: Ewa Kozioł, Naturalnie czysty dom. 100 przepisów, które uwolnią Twój dom od toksycznej chemii, Zielony Zagonek 2014, s. 34, 42–43, 90, 105, 174.
Książka Słowiańskiej Zielarki
Naturalnie Czysty Dom
Ten przepis to jeden z 100 sprawdzonych receptur, które stworzyłam przez lata, zanim ekosprzątanie stało się modne. Bez zgadywania, bez błędów typu mieszanie octu z sodą. Wszystkie w jednej książce — uporządkowane pokój po pokoju.
Zobacz książkę →





Zainteresował mnie wpis o chorowaniu dzieci. Moje dzieci w ogóle nie chorują. Nawet u starszego ( 14 lat) ciężko by mi zaliczyć choć że 20 zachorowań włączając zwykły katar. Czy powinnam się tym martwić pod kątem ich odporności w przyszłych latach
Witaj, jeśli masz zdrowe dzieciaki to z pewnością zasługa właściwego odżywiania i zdrowego trybu życia. W takim wypadku jestem pewna, że w nadchodzących latach ich organizmy odeprą każdy atak. Moje maluchy również nie przechodzą regularnie ciężkich chorób, ale katar czy lekki kaszel, szczególnie gdy spędzają na zewnątrz niejednokrotnie kilka godzin dziennie na lekkim mrozie, zdarzają się znacznie częściej.
Z tego co mialam okazję wyczytać, mnożenie konserwuje np lamblie dlatego lepiej zabawki dezynfekowac myjąc je w wodzie min 70st.
Wszystko pięknie, ale nie jesteśmy w stanie zwalczyć WSZYSTKICH mikrobów. To po prostu niemożliwe, a także niezdrowe. Ewo, sama wiesz przecież, że najwazniejsze jest wzmacnianie odporności dzieciaków i swojej. Bo to wprawdzie namnażające się bakterie (wirusy, grzyby) powodują choroby, jednak silny organizm nie pozwoli im się rozmnożyć do niebezpiecznych rozmiarów. Samo pryskanie aerozolami, mycie toalety, łazienki i pranie ręczników oraz pościeli nie pomoże, jeśli nie mamy silnego i odpornego organizmu. Dlatego jedni zarażają się w publicznych toaletach, a inni nie. A o wzmacnianiu odporności to wiesz przecież sporo 🙂
Dodatkowo można zmienić i wywietrzyć pościel
Racja Karolinko, jednak ja to robię już po chorobie 😉