fbpx

Kobiecy minimalizm w wielkim mieście….

image_pdf
Pobierz pdf
image_print
Wydrukuj post

Kiedy, jesteś kobietą, żyjącą w wielkim mieście nie zastanawiasz się nad tym, gdyż jest to passe.

„Minimalizm’ – to słowo przeraża ludzi. Zaraz wyobrażamy sobie pustelnika, który rezygnuje ze wszystkiego. Jestem kobietą, która żyje w średnio dużym mieście. Czy czuję się ascetką? Czy minimalizm sprawia, że jestem ograniczona w jakikolwiek sposób?

 

Nic bardziej mylnego! Przez lata w naszej głowie wykreował się obraz, że minimalizm jest tylko dla tych, którzy mieszkają na wsi, mają sporo wolnego czasu lub potrafią wytrwać w ubóstwie. W naszych głowach automatycznie pojawiają się puste ściany i brak ciepła.

Jeśli tak myślisz, nie dziwię Ci się wcale. W naszych czasach marketingowcy chcą, abyś kupowała; im więcej, tym lepiej. Nikt nie mówi, że minimalizm jest super, bo trudno na nim zarobić.

Prawda, o której nie mówią w gazetach.

minimalizm

Minimalizm nie każe Ci porzucać przyjaciół, wspaniałą parę szpilek czy ukochane ciuchy. Minimalizm zaprasza Cię do rozmowy na temat tego, co tak naprawdę sprawia, że czujesz się szczęśliwa. Minimalizm to luksus, na który mogą sobie pozwolić kobiety świadome; kobiety, które nie chcą, aby ich życie było jednorazową reklamówką wypchaną kiczem i dziadostwem.

Kim są minimalistki? To kobiety z klasą. To kobiety, które nie zadowalają się życiem na pół gwizdka. To kobiety, które sterują własnym życiem. To kobiety, o których się nie zapomina, ponieważ posiadają coś więcej niż tylko to, co mają na sobie. To kobiety, które posiadają wnętrze – każda z nas może je odkryć. Równocześnie muszę dodać, że takie kobiety łatwo znaleźć w tłumie – to, co mają na sobie, jest po prostu piękne.

Nigdy nie jest za późno na zmianę.

Ja dopiero kilka lat temu zaprzyjaźniłam się z sobą i odkryłam, czego pragnę, co jest dla mnie ważne. I skoro ja, mając trójkę dzieci, mogłam stać się stonowaną minimalistą, chyba każdy może.

[et_bloom_inline optin_id=optin_7]

 Co łączy Chanel i iPhone’a?

Dlaczego społeczeństwa kochają te dwa słowa? Co one reprezentują? Dlaczego ludzie tak za nimi szaleją i są w stanie wydawać ogromne pieniądze, stać godzinami w kolejkach?

MINIMALIZM. Prostota formy, klasyka, piękno.

Przeciwieństwo stanowi konsumpcyjna „blachara” która kupuje wszystko tylko po to, by mieć co włożyć na swój grzbiet.

My, kobiety, kochamy minimalizm. Jeśli nie masz iPhone’a lub Chanel – nic nie szkodzi.

Minimalizm możesz poczuć na trzy sposoby:

1.Kiedy zamiast jechać samochodem po dzieci do szkoły, wybierzesz się na spacer i zaczniesz delektować się dniem.

2. Kiedy wyłączysz telewizor i znajdziesz czas dla siebie – na kąpiel, na książkę, na ciszę.

3.Kiedy zanim kupisz sobie jakąkolwiek rzecz, zadasz sobie pytanie, czy tego potrzebujesz, czy to jest coś dobre jakościowo, co posłuży Ci przez lata, czy to faktycznie Ci się podoba i czy możesz skomponować to z innymi ubraniami? A jeśli już kupisz, wyjmij z szafy jedną rzecz, której nie lubisz, której nie nosisz i której nie kupiłabyś po raz drugi.

 

Czym jest minimalizm w wielkim mieście?

To przede wszystkim życie, które ma sens. Życie, w którym masz czas na to co ważne. Życie, w którym masz więcej pieniędzy. Życie wśród piękna i jakości. Życie, które chwyta dzień.

[et_bloom_inline optin_id=optin_7]

Autor tekstu:

Cześć, jestem Ewa, pasjonatka i ekspertka w dziedzinie zielarstwa! ? Moja podróż zaczęła się od fascynacji naturą i przekształciła w głęboką wiedzę o ziołach i ich mocy. Autorka 9 książek, regularnie dzielę się swoimi odkryciami w TV. Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o czymś wyjątkowym – leczniczych właściwościach soli. Ta prosta, ale potężna substancja kryje w sobie tajemnice zdrowia i dobrego samopoczucia. Zapraszam do odkrycia tej historii razem ze mną!

Odkryj Moc Ziół Dzięki DARMOWEJ

Bibliotece Ziołowej


5 odpowiedzi na “Kobiecy minimalizm w wielkim mieście….”

  1. Minimalizm jest trendy już od jakiegoś czasu – np odzwierciedla się on w nowoczesnych wnętrzach (mieszkań w wielkich miastach). Ponad to jest grupa ludzi -zamożnych z pokolenia na pokolenie (podkreślając fakt ze nie są to nowobogaccy Polacy) którzy pięknie żyją – wg tradycji – pełnoświadomi swoich wartości dla których mnogość rzeczy od dawna nie jest istotna. Emanuje za to z nich wiedza, obycie i kultura. Ich minimalistyczny / dobry jakościowo styl/ odpowiedni do okazji sprawia ze można czerpać od nich wzorce. I nie ma w tym poczucia nowego trendu „minimalistycznego” a jedynie pokoleniowa kultura i wyczucie stylu. Możnaby tu zacytować klasyka: „ I am not trying to be elegant – I just wear as simple as possible”. Ich prostota przejawia się nie tylko w ubiorze ale dobrze dobranych słowach i „szytych” na miarę wypowiedziach… Szkoda tylko ze jest wśród nas już ich tak nie wiele! Karty historii naszego kraju wiedza co za tym stoi. I znów Polacy musza „uczyć się na nowo”. Z wyrazami szacunku dla Autorki -Edukatorki Społecznej

  2. Wydawało mi się, że nie mogę mówić o sobie, że jestem minimalistką, bo bardzo mi daleko do życia zgodnego z tym co o minimalizmie mówią Ci, którzy za prawdziwych minimalistów się uważają. Jednak czuję minimalizm na te trzy sposoby, o których piszesz i jeszcze kilka więcej 🙂 Nie chcę się „nazywać” i włazić w szufladki, wystarczy mi, że wiem, że tak mi lepiej.

    • Witaj Olgo, masz rację, choć wydaje mi się, że czasem potrzebujemy określić kim jesteśmy i w jakim kierunku zmierzamy.

  3. Jestem minimalistką ale z przymusu… Po 3 przeprowadzce ograniczyłam się do minimum potrzebnych rzeczy nie tylko ciuchów ? po 7 przeprowadzce znam swoje zasoby materialne na pamięć ?

    • Aneto dla mnie minimalizm też był na początku przymusowy, po prostu inaczej się nie dało tego wszystkiego
      ogarnąć z trójką dzieci

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Uwolnij moc ziół! Uzyskaj ekskluzywny dostęp do darmowych ziołowych publikacji!

X

Pin It on Pinterest