Będąc w ciąży nie jest łatwo walczyć z infekcjami, które uwielbiają pojawiać się jak bumerang właśnie w tym wrażliwym okresie życia kobiety. Z jednej strony nie chcemy zaszkodzić maleństwu które rozwija się w naszym łonie, z drugiej strony zanim dziecko się pojawi chcemy być zdrowe. Kiedy udajemy się do ginekologa z infekcją rada jest przeważnie jedna antybiotyk w formie globulek. I tutaj zaczynają się schody.

 

Sama pamiętam, jak swoją przygodę z tym swoim naturalnym podejściem do życia rozpoczęłam właśnie w ciąży, kiedy stałam się dorosła. Tak mogę powiedzieć, że miało to miejsce wtedy, ponieważ w tym okresie zaczęłam być odpowiedzialna nie tylko za siebie, ale i za drugą istotę. Założę się, że wiele z Was przeszło lub przechodzi przemianę właśnie w tym momencie swojego życia. U mnie zaczęło się od pilnowania talerza i unikania owoców i warzyw z konwencjonalnego (nafaszerowanego azotami i pestycydami) rolnictwa. Później, że tak powiem poszło z górki.

Zapisz się do biuletynu, w których dowiesz się jak krok po kroku zadbać o siebie i maleństwo w harmonii z naturą

Wracają do tematu infekcji, kiedy wiesz, że nie koniecznie w aptece znajdziesz leki, które są dobre dla Twojego zdrowia, zaczynasz szukać najpierw naturalnych rozwiązań. Sama wychodzę z zasady, że najpierw wypróbuję sposoby medycyny naturalnej, a do apteki po leki udam się jedynie kiedy będę pod ścianą. Póki co jeszcze nigdy pod nią nie byłam, właśnie dzięki domowym kuracjom.

 

Przez lata tygodniki kobiece skierowane dla każdej pani domu dostępne w kioskach ruchu, skutecznie ośmieszyły dawną wiedzę i w dużym stopniu ją zmodyfikowały. Sprawiły, że te porady wydają się nam obecnie wręcz znachorstwem i że nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości.

 

Jednak jeśli chcemy unikać niepotrzebnych skutków ubocznych musimy nauczyć się przesiewać ziarno od plew.

 

Dziś porozmawiamy o czosnku i rumianku, które są niezastąpione w infekcjach kobiecych.

Tonący brzytwy się chwyta, dlatego i ja kiedy postawiona zostałam pod ścianą natknęłam się na informację, że czosnek pomaga w walce z chorobami bakteryjnymi, grzybiczymi i drożdżowymi u kobiet. W moim przypadku mówimy o dużej infekcji, dlatego zaczęłam szukać domowych sposobów na ten problem.

Rumianek od pokoleń łagodził wszelakie podrażnienia skóry i błon śluzowych i jeśli nie masz na niego uczulenia warto sięgnąć po ten, jakże kobiecy kwiat. Wystarczy zaparzyć 1 łyżkę kwiatu rumianku w 1 szklance wody, pozostawić pod przykryciem do ostygnięcia. Następnie zrobić tampon z waty i zwilżyć go naparem. Taki tampon po odciśnięciu nadmiaru naparu umieszczamy pomiędzy zewnętrznymi wargami sromowymi, nie jest to bardzo praktyczne, dlatego czas aplikacji wybieramy kiedy nie jesteśmy aktywne fizycznie. Tampon zmieniamy dość regularnie, w momencie kiedy poczujemy że przestaje łagodzić podrażnienia.

Teraz będzie o czosnku. Wiem, że może wydać się to kontrowersyjne, ale działa bardzo skutecznie i jest polecane przez Amerykański Magazyn Położniczy, którego historia sięga ponad 30 lat. Szukając informacji natknęłam się właśnie na ich artykuł w którym poleca się użycie czosnku wewnętrznie!

W internecie poleca się irygacje, jednak jak wiadomo temperatura zaparzania niszczy wszystko co dobre w czosnku, dlatego takie irygacje należałoby przeprowadzać na zimnym wyciągu z czosnku. Tutaj również jest wiele wątpliwości, gdyż niektórzy mówią iż irygacje mogą „popchnąć „ infekcję w górę narządów płciowych, a tego nie chcemy. Każdy zna działanie czosnku, jednego z najlepszych znanych człowiekowi naturalnych antybiotyków. Czosnek jest na tyle skuteczny, że z powodzeniem radzi sobie z paciorkowcem grupy B (GBS), co jest niezwykle istotną informacją dla przyszłych mam. Bez problemu poradzi sobie z bakteriami czy infekcjami drożdżowymi.

Wydawać by się mogło, że aplikacja wewnętrzna czosnku może doprowadzić do poparzenia, też tak myślałam. Jednakże jak argumentuje miesięcznik, kiedy nasza pochwa i srom są podrażnione infekcją, paradoksalnie te już są tak jakby poparzone, przez co czosnek ich nie parzy. Oczywiście sytuacja ma się inaczej kiedy mamy do czynienia ze zdrową tkanką skórną czy błonami śluzowymi, wtedy czosnek rzeczywiście może poparzyć. Jednakże w naszym przypadku, czosnek zamiast parzyć zaczyna leczyć.

Jak aplikować czosnek wewnętrznie?

Obierz czosnek z białej skórki. Następnie należy pamiętać, że każda kobieta jest inna, dlatego tutaj zacznijmy powoli od czosnku który nie jest przecięty, przez czosnek nacięty paznokciem w kilku miejscach po czosnek przecięty wpół. Im bardziej nacięty jest czosnek tym, ma on silniejsze działanie, co jest bardzo istotne jeśli infekcja jest zaawansowana. Tak sama aplikowałam czosnek przez kilka dni, jeśli po tym czasie infekcja nie ustępuje obawiam się, że należy udać się do lekarza po mocniejsze lekarstwa.

Uwagi

Przez czosnek możesz przewlec bawełnianą, nie barwioną nitkę, aby łatwiej wyciągnąć czosnek jednakże ja tego nie robiłam.

Czosnek aplikowałam na noc przed snem, oczywiście już w nocy czułam, że mam czosnkowy oddech.

Czosnek wyciągałam nad ranem, za pomocą czystych palców. Na początku kuracji, obawiałam się że czosnek zostanie on w środku, jednak jak zapewniała Judy Slome, położna która od 33 lat prowadzi swoją praktykę położniczą, czosnek nie jest w stanie przedostać się do macicy przez jej szyjkę. Ponadto nie może się w niej zgubić. Co może się stać, to może zostać popchnięty  w głąb, w kieszeń pomiędzy szyjkę macicy, a ścianę pochwy jednakże można go stamtąd łatwo wyciągnąć, bardzo często zostaje on samoistnie wypchnięty podczas załatwiania potrzeb fizjologicznych. Na początek jednak, ponieważ dużo kobiet może mieć problem z jego wyciągnięciem, jeśli obawiasz się o to, że czosnek może się „zgubić” najlepiej jest przywiązać do niego nitkę.

Bibliografia: https://www.midwiferytoday.com/articles/garlic.asp

Zapisz się do biuletynu, w których dowiesz się jak krok po kroku zadbać o siebie i maleństwo w harmonii z naturą

Udostępnień
Udostępnień

Chcesz zadbać o ciążę i dziecko natrualnie?

Zapisz się do biuletynu, w których dowiesz się jak krok po kroku zadbać o siebie i maleństwo w harmonii z naturą.

 

 

 

You have Successfully Subscribed!

You have Successfully Subscribed!