5 rzeczy, które powinnaś zrobić, aby niczego w życiu nie żałować

5 rzeczy, które powinnaś zrobić, aby niczego w życiu nie żałować

Dziś poruszę temat bliski mojemu sercu. Jeszcze jako nastolatka postanowiłam, że nigdy niczego nie będę żałować. Wiem, nie jest możliwe, aby wytrwać do ostatniego dnia i niczego nie żałować, ale w Nowy Rok wiele osób zdaje sobie sprawę z przemijalności życia. Dlatego warto wiedzieć, co zrobić, aby czuć spokój ostatniego dnia i mieć pewność, że żyliśmy dobrym życiem, że nasze życie miało znaczenie.

Warto zastanowić się, co można zmienić. Zacznijmy od początku:

1.Bądź prawdziwa. Żyj w zgodzie ze swoimi przekonaniami, a nie na pokaz – dla innych.

Często staramy się sprostać oczekiwaniom innych. Tworzymy błędne koło, w którym dosłownie nie ma nas. Są jedynie powinności i chęć przypodobania się innym. Jest to normalne, ponieważ jesteśmy istotami stadnymi, jednak miewamy predyspozycje do skrajności i zwyczajnie w świecie zaczynamy żyć nie swoim życiem.

Wiedząc to, powinnaś czasem zatrzymać się, zwolnić, posłuchać swojej intuicji (tak, intuicja istnieje!) i robić to, co czujesz, że powinnaś robić.

2. Znajdź czas dla bliskich i dla przyjaciół.

O to chyba najtrudniej. Kiedy udaje nam się wygospodarować czas dla bliskich, zwykle zapominamy o przyjaciołach. Żyjemy w czasach, w których tak naprawdę niewiele osób posiada prawdziwych przyjaciół, a rzeczywistość pokazuje, że bez nich nasze życie traci barwy. Niech Twoim celem w tym roku będą regularne spotkania z bliskimi i przyjaciółmi.

3. Nie pracuj zbyt dużo.

Choć człowiek ma pracę we krwi, w naszych czasach zanikła pewna granica i pracujemy non-stop. Praca jest nam potrzebna, abyśmy mogli odczuwać zadowolenie i spełnienie, a równocześnie generować środki na zaspokojenie naszych potrzeb, a jednak jej nadmiar odbiera nam życie, związki z bliskimi i wspomnienia. Pamiętaj więc, że praca ma swoją cenę i generuje nie tylko przychód. Praca jest jedynie częścią życia, a nie całym życiem.

 

4. Miej odwagę mówić: „JA”.

Istnieje granica między radością a otwartością wyrażania i dbania o własne potrzeby. Zwykle nie chcemy mówić innym o tym, jak się czujemy lub co myślimy o danej sprawie, bo nierzadko nie jest to takie proste.

5. Szczęście nie jest przypadkowe.

Często szukamy szczęścia gdzieś daleko od siebie, staramy się dążyć do niego, a niektórzy z nas próbują je nawet wizualizować. Wiele osób sugeruje nam, żeby ćwiczyć swoje szczęście, wyobrażając sobie, co BĘDZIEMY mieć, jak BĘDZIEMY się czuć. A ja Ci powiem: nie słuchaj ich, tylko przyjrzyj się temu, CO JUŻ POSIADASZ, i ciesz się tym tak, jakby jutro miało nie nadejść.

Czytaj dalej
 Jesteś wyjątkowa. Czy wiesz, jak wziąć życie w swoje ręce?

 Jesteś wyjątkowa. Czy wiesz, jak wziąć życie w swoje ręce?

Żyjemy otoczeni chaosem, co sprawia, że niemożliwe staje się trzeźwe i z perspektywy spojrzenie na to, co robimy w swoim życiu.

Gdy jesteśmy dziećmi, jesteśmy pełni życia: uśmiechamy się, bawimy, cieszymy chwilą w świecie, otoczeni ludźmi, których kochamy. Każda sytuacja jest okazją do tego, aby posmakować życia. Jedynymi słowami, jakimi można opisać ten etap życia, są: brak monotonności.

W tym wieku nie martwimy się jeszcze o przyszłość, nie planujemy, nie żałujemy. Dzieci w całej swojej pierwotności instynktów w całkowicie naturalny sposób żyją tu i teraz, przez co w perfekcyjny sposób dbają o swoje zdrowie psychiczne. Czy Ty wiesz jak to robić?

Wyrośliśmy na poważnych, zestresowanych ludzi, nierzadko pozbawionych wyobraźni przez nasze analityczne umysły. Ludzi, którzy często czują się wykończeni pod koniec każdego dnia. Umiejętność powrotu choć czasami do stanu, w którym zamiast bycia zestresowanymi odczuwamy większy spokój umysłu i serca, sprawić może, że zwyczajnie dzień po dniu zaczniemy odżywać.

Życie, które nie przepływa przez palce, to rzecz niezwykle deficytowa w naszych czasach. To, co powiedziałam, nie jest dla Ciebie nowością, podobnie jak nie przypadek sprawił, że czytasz te słowa.

KAŻDY wie, że nasze życie przyspieszyło i osiąga zawrotną prędkość mimo tzw. oszczędzaczy czasu typu pralka, zmywarka, bieżąca i ciepła woda, toaleta czy łatwy dostęp do żywności w sklepach. Żyjemy w czasach dobrobytu, jak by na to nie patrzeć – żadne z poprzednich pokoleń nie miało tak łatwo. A jednak jesteśmy chyba jednym z bardziej niewolniczych pokoleń, choć mało kto z nas jest tego świadomy.

Co zrobić? Jak poczuć się wolnym? Jak poczuć, że życie jest w naszych rękach? To banalnie proste: zatrzymać się, stanąć w miejscu i obserwować; przyglądać się swojemu życiu i samej sobie. To też niej jest dla Ciebie niczym nowym. Od czego zacząć w takim razie?

Od akceptacji siebie. Od podejścia do lustra, spojrzenia sobie w oczy i zaakceptowania tego, co widzisz. Jesteś piękna – bez względu na to, czy masz jedno oko delikatnie większe czy mniejsze; czy jesteś wysoka czy niska. Bez znaczenia jest liczba twoich włosów i fakt, czy są one proste, czy kręcone. ZOBACZYĆ SIEBIE jest jedną z najważniejszych kwestii do tego, aby żyć tu i teraz.

Podejdź do lustra. Początkowo zobaczysz to, czego w sobie nie lubisz. Część rzeczy (jak np. wagę) można zmienić, części (jak np. wzrostu) zmienić nie się nie da. Musisz odróżnić te kwestie. Musisz przyjrzeć się sobie i w końcu zdać sobie sprawę, że to jesteś Ty. I tam po drugiej stronie lustra, i tu przed nim. Podczas tego ćwiczenia głęboko oddychaj. Kiedy zobaczysz prawdziwą siebie, zwyczajnie powiedz do siebie: „Cześć, jesteś piękna”. Brzmi dziwnie, ale te trzy słowa wypowiadane każdego dnia zmienią jego jakość.

Możesz również powiedzieć sobie coś równie pozytywnego: „Zasługuje na wszystko, co dobre”, „Jestem wyjątkowa”, „Bez względu na to, jak dziś wyglądam, mogę być szczęśliwa i radosna” lub: „Jestem wystarczająco dobra”.fb-blizej

 

Czytaj dalej
Czy wiesz, jak troszczyć się o siebie?

Czy wiesz, jak troszczyć się o siebie?

„Pasja jest powietrzem naszego życia” Alexander Pope

Często gdzieś w zawierusze życia zapominamy o tym, co tak naprawdę kochamy, co jest naszą pasją. Jako mama do perfekcji opanowałaś sztukę troszczenia się o innych, jednak czy potrafisz zrobić to samo dla siebie? Czy umiesz troszczyć się o swoje potrzeby? Ba, czy w ogóle wiesz, jakie są Twoje potrzeby?

(więcej…)

Czytaj dalej
Poznaj trzy głupie błędy, które sprawiają, że nie osiągasz swoich celów.

Poznaj trzy głupie błędy, które sprawiają, że nie osiągasz swoich celów.

Człowiek z natury, od początków swojego istnienia posiada jedno pragnienie: by jego życie nie było bezsensowym. Jest to tak potężna potrzeba, że od tysiącleci pcha człowieka do przodu, do odkrywania kolejnych kontynentów i do nieustannego rozwoju. Mamy w sobie pierwiastek twórczy, który nienawidzi bierności – to jest fakt. Dlatego każdego roku wyznaczamy sobie nowe cele, które w grudniu weryfikujemy.

Wtedy też pojawia się rozczarowanie wynikające z braku rezultatów. Co ja mówię! Często już w lutym tracimy grunt pod nogami, a nasze cele zawieruszają się gdzieś w grze zwanej życiem.

 

 

BŁĄD 1: Starasz się od razu wprowadzić duże zmiany. Problem polega na tym, że nie wdrażasz ich stopniowo, a już na pewno nie regularnie.

 

BŁĄD 2: Starasz się za bardzo ogarnąć czas. Wiele osób w skrajny sposób stara się zaplanować wszystko. Powoduje to, że marnują konkretne ilości czasu na to, aby coś zorganizować. A prawda jest taka, że im mniej skomplikowany system, tym lepiej.

 

BŁĄD 3: Wydaje Ci się, że siła Twojej woli i chęci wystarczą, aby dokonać zmian. To kompletna bzdura.

 

 

Każda z nas chce się rozwijać – jak wspomniałam wcześniej, jest to dla nas całkowicie naturalne – jednak dlaczego wydaje nam się, że zmiana jest tak prosta? Dlaczego wydaje nam się, że jeśli kupimy wypasiony kalendarz, będziemy w stanie ogarnąć wszystko? Przecież już w lutym przestajemy go prowadzić. Dlaczego wierzymy, że jeśli kupimy karnet na siłownię, „jakoś” znajdziemy czas na ćwiczenia? Prawda jest taka, że od roku z niego nie korzystamy. Dlaczego wydaje nam się, że jeśli kupimy orkiszowe ciasteczka, będziemy na diecie i staniemy się szczupłe? W drugiej szufladzie leży przecież schowana paczka chrupek. Taka jest rzeczywistość! Ty to wiesz i ja to wiem, ponieważ byłam – i nadal czasami jestem – w podobnych sytuacjach. To odruch, głęboko w nas zakorzeniony system funkcjonowania.

 

Skąd takie przekonanie?

Ponieważ żyjemy w kulturze fast foodu. Oznacza to, że oczekujemy natychmiastowych efektów; rezultat ma tym szybciej się pojawić, a towar tym piękniej być zapakowany, im wyższe ceny za nie zapłaciliśmy.

 

Jak sobie poradzić i faktycznie coś zmienić?

 

Czasem wychodzisz poza strefę komfortu i zaczynasz coś robić. W końcu dochodzisz do wniosku, że jednak zaczniesz żyć zdrowiej. Idziesz do sklepu, kupujesz warzywa, owoce, przyprawy, gotujesz, a wieczorem wychodzić, aby pobiegać. Kolejnego dnia to samo. Jesteś pełna entuzjazmu – zrobiłaś to! Gotujesz zdrowo i B I E G A S Z !

 

Trzeciego dnia zostałaś dłużej w pracy. Dzień był tak zwariowany, że padasz na twarz. Nie zrobiłaś zakupów, a ostatnią rzeczą, o jakiej myślisz, jest bieg, ponieważ Twoje mięśnie odmawiają nawet zapięcia kurtki. Zamawiasz pizzę i omijasz trening.

 

Kolejny dzień nie jest lepszy od poprzedniego: znów jesteś zabiegana i nie masz czasu na nic. Obiecujesz sobie, że następnego dnia będzie lepiej. Ale scenariusz się powtarza. Z jednego dnia zrobił się tydzień, miesiąc, a potem miesiąc zamienił się w rok.

 

To, co powinnaś zrobić, to zacząć od małego kroku.

kalendarz

– Pomyśl o najmniejszym kroku, jaki możesz wykonać, aby później powiedzieć, że wykonałaś daną czynność. Chcesz biegać? Zamiast biegać przez 30 minut, wyjdź z domu na 5 minut. Chcesz mieć więcej czasu dla dzieci? Znajdź choćby 5 minut na zabawę nimi. Chcesz zacząć chodzić na kurs tańca? Zacznij od nauczenia się w domu podstawowych kroków dzięki filmikom na YouTubie. I teraz najważniejsze: REGULARNIE.

– Weź do ręki kalendarz ścienny i najzwyczajniej w świecie zaznacz krzyżykiem dzień, w którym wykonałaś daną czynność.

– Po kilku dniach zauważysz, że idzie Ci naprawdę nieźle; patrząc z psychologicznego punktu widzenia, nie będziesz chciała przerwać tej hossy krzyżyków.

– Pamiętaj o jednym: NIE ZNISZCZ ŁAŃCUSZKA!

Czytaj dalej
Czy znasz ten sposób, aby mieć odrobinę świętego spokoju?

Czy znasz ten sposób, aby mieć odrobinę świętego spokoju?

Kolorowe gazety, blogi, programy telewizyjne zakorzeniają w nas przekonanie, że musimy żyć tzw. high life, na pełnych obrotach. Musimy mieć najlepsze, największe, najciekawsze. Prawda jest taka, że współczesny umysł potrzebuje nieustannych podniet, ale nasze potrzeby niekoniecznie są naszymi prawdziwymi potrzebami, a nasze cele niekoniecznie są powiązane z naszymi wartościami.

Żyjemy, zawieszone gdzieś w próżni, i staramy się związać koniec z końcem.

Kobiety mają niesłychaną intuicję. Posiadają umiejętność życia w harmonii, o jakiej mężczyźni mogą jedynie pomarzyć. Od wewnątrz czujemy, że potrzebujemy odnaleźć spokój. Że potrzebujemy stworzyć bezpieczne i spokojne miejsce w swoim życiu.

Spróbuj odnaleźć piękno codzienności i zwykłych czynności. Kiedy każdy dzień zdaje się działać w trybie autopilota, jest nam trudno zyskać spokój i harmonię.

Dlatego dziś, zamiast starać się biec pod prąd, spróbuj płynąć z prądem.

Zamiast automatycznie i beznamiętnie myć zęby, zamiast z niechęcią myć naczynia, zamiast zjadać obiad przy telewizorze czy bezwiednie zamiatać podłogę, postaraj się być tu i teraz. Skup się na czynności, którą wykonujesz; na tym, co czujesz, co smakujesz; na tym, jak woda obmywa Twoje dłonie.

Czytaj dalej

Czy wiesz jak oddychać tlenem?

Czy wiesz jak oddychać tlenem?

Wiele zapracowanych osób, wiele kobiet czuje się wręcz wciśniętych w swoje życie. Wepchniętych między różnorakie zadania czy obowiązki. Co więcej, większość z nas doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że nasze życie gdzieś się zatraca. Nasze potrzeby znajdują się na szarym końcu – często nawet nie pamiętamy, że mogą istnieć. Czynności, które kiedyś sprawiały, że łapałyśmy wiatr w żagle, odeszły w zapomnienie. Stało się tak, ponieważ zbyt wiele innych rzeczy jest do zrobienia. A prawda jest taka, że nawet w samolocie stewardessy w trakcie udzielania instruktażu bezpieczeństwa mówią: „Najpierw sobie załóż maskę z tlenem, zanim zaczniesz pomagać innym”.

I analogicznie: gdy spoglądasz na swoje życie i masz wrażenie, że jesteś zbyt zajęta, a każdy Twój dzień kręci się wokół potrzeb innych ludzi, prędzej czy później wyzioniesz ducha. Choć potrafimy zrozumieć ten przekaz, zmiany nie są łatwe. Nie chodzi o lenistwo, lecz o zwyczajne przygotowanie się na zmianę i oswojenie się z tą myślą.

TLEN. Tego potrzebuje każdy człowiek do życia. Brak tlenu sprawia, że nie jesteśmy w stanie przeżyć więcej niż kilku minut. TLEN w naszym życiu ma bardziej symboliczne znaczenie. Możemy przetrwać bez przeczytania dobrej książki, chociaż jest TLENEM dla naszego intelektu. Możemy przetrwać bez miłości, chociaż jest ona TLENEM naszej duszy. Możemy przetrwać bez ćwiczeń fizycznych, chociaż są one TLENEM dla naszego zdrowia. W naszym życiu rezygnacja z TLENU przychodzi nam niesłychanie łatwo; co więcej – często nawet usprawiedliwiamy się z naszych wyrzeczeń, ponieważ „wiemy”, że nadejdzie kolejny dzień.

Mimo że żyjemy w kulcie młodości, paradoksalnie za wszelką cenę wyrzekamy się postępującego czasu; wydaje nam się, że jesteśmy nieśmiertelni. Obecnie wszyscy potrzebują nas bardziej: nasz partner, nasze dzieci, nasz pracodawca, nasi przyjaciele. Wyrzekamy się naszego TLENU; tego, co naprawdę jest dla nas ważne. I zapominamy, że rezygnując z zaspokajania swoich potrzeb, nie jesteśmy w stanie być dobrymi żonami, wspaniałymi matkami, pracownicami czy przyjaciółkami roku.

Twoje życie- Twój tlen

Zapytaj siebie, jakie rzeczy sprawiają, że jesteś lepsza, że widoczna staje się Twoja lepsza strona. W moim przypadku ważne są: przeczytanie dobrej książki, wypad na łono natury (najlepiej w góry), odrobina samotności, taniec, śmiech, przebywanie w dobrej atmosferze z ludźmi, których lubię, słuchanie koncertów na żywo itd.

Zrób swoją listę rzeczy, które dostarczają Ci tlenu – to ważne, abyś mogła żyć w radości i dawać radość innym.

Czytaj dalej
Jak dobrze zacząć dzień?

Jak dobrze zacząć dzień?

Czy zdarzyło Ci się, że jeszcze zanim otworzysz oczy o poranku, czujesz się zwyczajnie zmęczona?

Budzisz się, wstajesz, a przeważnie razem z Tobą budzi się do życia cały dom.

Twój umysł, początkowo ociężały, powoli przystosowuje się do stanu całkiem odmiennego od snu.

Nawet nie wiesz, w którym momencie zaczynasz przechodzić do stanu hiperaktywności.
Lista zadań – umysł szybko krąży wokół tego, co masz jeszcze zrobić. Chaotycznie przeskakujesz z jednego zdania na drugie, śniadanie, ubieranie, sprzątanie, wyprawianie z domu. Sporo tego jak na jednego człowieka.

W tym całym zamieszaniu zapominamy o tym, że poranki są jedną z najbardziej wyjątkowych pór dnia. Mają ogromny potencjał i wpływ na przebieg całego naszego dnia.

Jak powinnaś rozpoczynać poranek i dlaczego?
Od czego powinnaś zacząć?
Jak zacząć w pełni wykorzystywać poranek?

Rozwiązanie jest wręcz banalnie proste, nieskomplikowane, oczywiste.

Często zapominamy, że nasze myśli składają się na nasze nastawienie w nadchodzących godzinach. Dlatego kiedy wstaniesz, zadaj sobie tylko trzy pytania. Te trzy pytania, oczywiście, mogą się zmieniać każdego dnia, to normalne. Warto zadać je sobie, aby poczuć, że nasze życie zmierza w dobrym kierunku, że wypełniamy swoje przeznaczenie.

Jak chciałabyś się dzisiaj poczuć?

„Jeśli nie wiesz, do jakiego portu zmierzasz, żaden wiatr ci nie sprzyja” – Seneka.

To pytanie ma ogromną moc sprawczą, ponieważ dzięki niemu możemy stworzyć rzeczywistość, w jakiej pragniemy funkcjonować. Często nie doceniamy siły naszego umysłu i nastawienia. Kiedy pozytywnie zaprogramujesz swój umysł, kiedy wiesz, czego szukasz w danym dniu, odnajdujesz to bez problemu.

Kto potrzebuje mojej uwagi i dlaczego?

Zazwyczaj znamy odpowiedź na to pytanie. Z ust kobiet, z którymi pracuję, w tym momencie wielokrotnie padają imiona dzieci. Jednak czy one faktycznie najbardziej potrzebują Twojej uwagi? Czy przypadkiem nie jest tak, że jesteś i Ty, i jest Twój partner? Nasz instynkt macierzyński sprawia, że zatracamy się w matkowaniu, przez co nasze życie prywatne i duchowe, spychane jest na dalszy plan. Dzięki temu pytaniu określisz, czego NAPRAWDĘ potrzebujesz danego dnia.

Czy znajdę czas dla siebie?

Bywa, że nasze dni przepełnione są litanią zadań do wykonania. Tak wiele jest czynności, które zamierzamy zrobić, że zafrasowane odhaczaniem kolejnego punktu z długaśnej listy zadań, zapominamy o jednej, bardzo istotnej pozycji. Mowa o punkcie, którego często brakuje w Twoim grafiku – czasie dla Ciebie. Do tego stopnia pomagamy innym, że zapominamy pomóc sobie.

 

Pójdź o krok naprzód w kursie „Zacznij błyszczeć w 21 dni”

Czytaj dalej
Zielony Zagonek, czyli moje życie za kulisami…

Zielony Zagonek, czyli moje życie za kulisami…

Ostatnio nie było mnie za wiele. Gdzie nie mogłyście mnie znaleźć? Na pewno nie w telewizji, choć ta często ostatnio dzwoni. Na pewno nie w SPA, choć od stóp do głowy pokryta byłam glinką. Na pewno nie w galerii, ponieważ moje ubrania nie były zbyt medialne. A to tylko dlatego, że zbliża się zima. Zima, którą pierwszy raz zamierzamy spędzić w Jasiennej.

13262187_682882025183598_1080715259_o

 

Przez ostatnie trzy miesiące dzień w dzień, powolutku wraz mężem i z trójką dzieciaczków każdego dnia ciężko pracowaliśmy. Tak, jestem blogerką, która pracuje dość ciężko fizycznie, choć nie tak jak Dawid. Nosiłam cegły, walczyłam z potwornym bólem pleców, łzami, odciskami. Kopałam dziury, strzygłam słomę, byłam operatorem betoniarki, glinowałam, uszczelniałam okna, murowałam. W trzy miesiące postawiliśmy dom. Od sierpnia. Tak, sami, własnymi rękami. Oczywiście nie jest to dom o powierzchni 200m2, a jedynie 50m2, ale nam, póki co, wystarczy. Nie jest to dom murowany, ale ze słomy i z gliny. Nie było łatwo, oj nie.

W międzyczasie karczowaliśmy s
ady, kopaliśmy stawy, sadziliśmy drzewa, wychowywałam dzieci, prowadziłam edukację domową i blog, wydałam książkę i wystartowałam z czterema kursami. Nie chwalę się, bo nie o to chodzi. Czy miałam czas na cokolwiek poza tym? NIE!

 

Czasem piszecie, że macie dziecko i nie możecie nic zrobić, bo musicie się nim opiekować. Ja nie mam ani opiekunki, ani pani do sprzątania, ani prywatnej służby. Jestem mamą taką jak Wy. Co może mnie różnić? To, że jestem typem, który wiele rzeczy testuje na sobie, sprawdza i nie boi się wyzwań. Ponadto nie przejmuję się, kiedy dzieciaki są brudne, i nie biegnę, kiedy się przewrócą (chyba że słychać, że jest to poważna sprawa). Nie jestem Matką Polką, ale mam dziwne poczucie humoru ;).

 

Kim w takim razie jestem? Jestem kobietą, która realizuje swoje cele.

 

Moim celem było wyprowadzenie się z obecnego domu, bo miałam dość miasta. Mając ten cel na uwadze, przeanalizowałam swoje potrzeby i zaczęłam działać. Czy jestem zmęczona? JASNE! Padam na twarz! Ale wiecie, co? Jestem z siebie dumna. I to jak diabli! Nie jestem typem osoby, która chwali się i wymienia swoje osiągnięcia, zresztą, jak zauważyłyście, na blogu niewiele piszę o sobie.

Dlaczego jestem dumna? Bo osiągnęłam swój cel, a nie ma nic lepszego, niż mieć w życiu cel i zmierzać do niego. Bez problemu byłam w stanie ogarnąć dzieci i cały ten grajdołek i iść naprzód, realizując się jako kobieta, mama i budowlaniec. Owszem, bywały chwile, w których nic nie wychodziło. Chciałam wtedy wszystko rzucić w kąt i wyprowadzić się z przyczepy, w której mieszkaliśmy przez ostatnie trzy miesiące, mieć ciepłą bieżącą wodę, nie gotować obiadów na ognisku, nie zmiatać dziesięć razy dziennie piachu z podłogi i wylegiwać się na plaży. Jednak to były chwile.

14087505_728117353993398_1182845388_o

Często na początku roku wyznaczamy sobie nowe zadania, nowe cele, ale wszystko gdzieś nam ucieka i ginie. Co chcę Ci powiedzieć? Że najważniejsze jest mieć cel, cel który jest zgodny z Twoimi wartościami, priorytetami i z Tobą. Cel, który mówi: „taka jestem”. Cel, który sprawia, że jesteś w stanie przenosić góry. Wystarczy odrobina zorganizowania i determinacji. A najlepiej to zacząć od bezpłatnego wyzwania.

14303877_738342042970929_376957542_o

Wiem w sieci jest pełno wyzwań, jednak ogromnie polecam Ci, aby zdwoić efekt i skuteczność  minikursu wziąć kogoś na partnera. Może przyjaciółka potrzebuje więcej świętego spokoju? Dzięki temu przez 7 dni będziesz mieć osobę, która wraz z Tobą będzie przechodzić przez kolejne etapy kursu….. https://zielonyzagonek.pl/wyzwanie.html 

kulisy

 

Czytaj dalej
To nie Ty jesteś zestresowana, ale Twój grafik.

To nie Ty jesteś zestresowana, ale Twój grafik.

Ponieważ nie wiesz, gdzie jesteś, czujesz się zestresowana, czujesz się przytłoczona.

Masz wrażenie, że wszystkiego jest zwyczajnie za dużo.

Żyjesz z dnia na dzień, starając się wszystko jakoś zgrać.

Sama często zastanawiałam się, co dalej. Jako mamie trójki dzieci, pracującej z domu i mającej ogrom spraw na głowie, wydawało mi się, że dzień jest za krótki; że chaos, który panował w moim życiu, jest nie do ogarnięcia. Tak, nie zawsze było dobrze. Co więcej, na początku mojego blogowania, pisania książek, ciągłych wyjazdów do Warszawy czułam się wyczerpana. Miewałam zwyczajnie dość. Chciałam uciec jak najdalej i schować się przed całym światem.

Kocham swoją rodzinę całym sercem, kocham swoją pracę, ale w sytuacji, kiedy tracisz panowanie nad tym, co się dzieje, trudno jest ci panować nad swoimi emocjami. Chociaż miałam naprawdę dobre życie, czułam, że go nie cierpię.

Zatraciłam swoje pasje, a spotkania ze znajomymi odbywały się wyłącznie na Messengerze. Właściwie znajomi zniknęli z pola widzenia, bo nigdy nie było dla nich czasu. Podupadały moje zdrowie, moja figura, wszystko. Najgorsze jest to, że w momencie, w którym zaczynasz skupiać się na danej dziedzinie swojego życia, inna automatycznie na tym traci, a Ty masz wrażenie, że nie jesteś w stanie w żaden sposób tego ogarnąć. W sumie nie sposób się dziwić, kiedy pracujesz tak jakby na kilku etatach. Praca, dom, dzieci, zakupy, gotowanie, sprzątanie, zajęcia dzieciaków i tak dalej – lista zadań z każdym dniem wydaje się zwyczajnie dłuższa, a ty jesteś tylko jedna. Czy Ci się to podoba czy nie.

Ile razy słyszałam: „Musisz wziąć głęboki oddech i przeczekać, aby podjąć odpowiednią decyzję”. Kiedy jednak jesteś przemęczona, odczekanie kilku chwil wydaje się wiecznością, w rezultacie często podejmujesz decyzje, które niekoniecznie są dla Ciebie dobre.

Ja wiem, w którym momencie popełniłam błąd. Czy Ty wiesz, gdzie leży początek większości problemów?

Głównym winowajcą jest brak wiedzy na temat obecnej sytuacji. Wiem, brzmi to dziwnie, przecież wiesz, że jesteś zmęczona i co jest tego powodem. Jednak często brakuje nam swoistej klarowności umysłu. Dlatego weź kartkę i długopis, a następnie napisz, w jakiej sytuacji znajdujesz się teraz i jak wygląda Twój dzień. Odpowiedz na poniższe pytania:

Kliknij na zdjęcie i pobierz swoje dwustronicowe ćwiczenia, które zajmą Ci dosłownie 15 minut, a zyskasz dzięki nim naprawdę sporo wiedzy.

gdzie-jestes

Jeśli masz problem z pobraniem pliku. Kliknij tutaj.

 

ZapiszZapisz

Czytaj dalej
Pozbądź się toksycznej chemii z domu ze sprawdzonymi przepisami.
Pobierz swojego darmowego ebooka i zacznij działać już dziś!

*Zapisując się do newslettera, wyrażasz zgodę na przesyłanie Ci informacji o nowych wpisach, filmach, darmowych ebookach, nowościach, promocjach, produktach i usługach Zielony Zagonek. Zgodę będzie można w każdej chwili wycofać, a szczegóły związane z przetwarzaniem Twoich danych osobowych znajdziesz w

EKOsprzątanie
Przepisy, które pokocha Twój dom i zdrowie.
Pobierz swojego DARMOWEGO ebooka!
Wybór klientów
✓autograf Autorki!
✓tania wysyłka
✓5% upustu
102.78 zł
Zestaw książek
✓autograf Autorki!
✓tania wysyłka
✓10% upustu

✓autograf Autorki!
✓tania wysyłka

ź
$
Pojedyncza książka
39 zł
72.59 z